Trump chce wyjścia USA z kluczowej konwencji klimatycznej ONZ
Administracja Donalda Trumpa zapowiedziała wycofanie USA z Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC). Dokument stanowi podstawę globalnych negocjacji klimatycznych. Jeśli prezydent USA zrealizuje swoją zapowiedź, Stany Zjednoczone będą pierwszym krajem, które opuściły UNFCCC.
Konwencja UNFCCC, ratyfikowana przez Senat USA w 1992 r., wyznacza cel stabilizacji emisji CO2 na poziomie, który ma "zapobiec niebezpiecznej, antropogenicznej ingerencji w system klimatyczny". Na jej gruncie wynegocjowano Protokół z Kioto i Porozumienie paryskie.
Wycofanie się USA z traktatu mogłoby uniemożliwić Waszyngtonowi formalny udział w kolejnych dorocznych szczytach klimatycznych ONZ. Stany Zjednoczone byłyby pierwszym państwem, które opuszcza konwencję, ratyfikowaną przez wszystkie kraje na świecie. Utrudniłoby to również przyszłemu prezydentowi ponowne dołączenie do porozumienia paryskiego, związanego instytucjonalnie z UNFCCC.
USA chcą opuścić konwencję klimatyczną. "Sprzeczne z naszymi interesami"
Sekretarz stanu Marco Rubio uzasadnił decyzję przeglądem umów międzynarodowych, przeprowadzonym na podstawie rozporządzenia wykonawczego.
- Nie będziemy dalej przeznaczać środków, kapitału dyplomatycznego i legitymizować naszego uczestnictwa w instytucjach, które są nieistotne lub sprzeczne z naszymi interesami. Dążymy do współpracy tam, gdzie służy ona naszemu narodowi i będziemy niezłomni, gdy tak nie jest - oświadczył Rubio.
Przeczytaj też: Trump ogłosił, co stanie się z pieniędzmi za wenezuelską ropę
Krytyka w USA. "To prezent dla Chin"
Eksperci wskazują, że opuszczenie konwencji przez USA mogłaby skłonić inne państwa do przemyślenia swojego zaangażowania w negocjacje ONZ, co z kolei groziłoby spowolnieniem postępów klimatycznych.
Były sekretarz stanu i wysłannik ds. klimatu John Kerry ostro skrytykował ruch administracji Trumpa. - To prezent dla Chin i przepustka do wyjścia z więzienia dla krajów trucicieli, którzy chcą uniknąć odpowiedzialności - ocenił Kerry. Według niego, osłabi to pozycję USA na świecie.
Źródło: CNN