Tragedia w Jerozolimie. Autobus wjechał w tłum. Nagranie mrozi krew w żyłach
We wtorek 6 stycznia doszło do tragicznego wypadku w Jerozolimie. W Izraelu odbywały się protesty ultraortodoksyjnych Żydów przeciwko poborowi do wojska. Na nagraniu udostępnionym przez agencję Associated Press słychać krzyki przechodniów oraz następstwa tragicznego zdarzenia, w wyniku którego śmierć poniósł 14-latek.
Podczas wtorkowej demonstracji kierowca autobusu wjechał w tłum demonstrantów. Pod kołami pojazdu znalazł się 14-letni Izraelczyk Yosef, który zginął na miejscu. Pierwotnie służby medyczne podawały, że chłopak miał 18 lat. Trzy inne osoby zostały ranne.
Funkcjonariusze zatrzymali i aresztowali kierowcę autobusu, który tłumaczył śledczym, że przed potrąceniem został zaatakowany przez protestujących. Próbując uciec, wjechał w tłum demonstrantów. Protestujący Żydzi mieli blokować drogę i zachowywać się agresywnie również wobec funkcjonariuszy policji, rzucając w nich jajkami oraz innymi przedmiotami.
Protest odzwierciedla rosnące napięcia między władzami izraelskimi a ultraortodoksyjnymi Żydami, w związku z planami rządu dotyczącymi wcielenia ich do wojska. Do tej pory byli oni zwolnieni z obowiązkowej służby wojskowej, co część obywateli uznaje za niesprawiedliwe.