Teheran w ogniu. Władze podały liczbę zabitych cywilów
Jak poinformował ambasador Iranu przy ONZ Amir Saeid Iravani, w wyniku amerykańsko-izraelskich ataków na Iran od soboty zginęło 1332 cywilów. Podkreślił przy tym, że liczba ta cały czas rośnie.
Podczas rozmowy z dziennikarzami w siedzibie ONZ w Nowym Jorku Iravani powiedział, że według Irańskiego Czerwonego Półksiężyca wśród ofiar są kobiety i dzieci.
- Tysiące kolejnych osób zostało rannych, a liczba ofiar wciąż rośnie - dodał. Oskarżył również atakujących o "celowe" uderzenia w szkoły, szpitale oraz inną infrastrukturę cywilną.
Stany Zjednoczone zaprzeczyły, że atakowały obiekty cywilne, jednak poinformowały, że prowadzą dochodzenie w sprawie śmiertelnego uderzenia na szkołę dla dziewcząt w Iranie.
Bomby spadły na Bejrut. Widać kłęby dymu nad miastem
Atak na szkołę w Minabie
Jak podają media państwowe, w ataku z 28 lutego na szkołę podstawową w południowym irańskim mieście Minab zginęło co najmniej 160 osób, w tym wiele dzieci. To najkrwawszy znany przypadek ofiar cywilnych od rozpoczęcia amerykańsko-izraelskich uderzeń na Iran, jednak żadna ze stron nie przyznała się do odpowiedzialności.
Analiza materiałów zgromadzonych przez "The New York Times", w tym zdjęć satelitarnych, postów w mediach społecznościowych i weryfikowanych nagrań wideo, wskazuje, że budynek szkoły został poważnie uszkodzony przez atak, który odbył się równocześnie z uderzeniami w położoną sąsiednio bazę morską Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
Gazeta wskazuje, że to siły amerykańskie przeprowadziły atak na bazę, a więc najprawdopodobniej stoją też za zniszczeniem szkoły.
Źródło: BBC