Taksówkarz zamordowany w trakcie kursu. "30 ran kłutych"
78-letni taksówkarz, który zginął w sylwestrową noc w Giżycku miał ponad 30 ran kłutych - przekazała Wirtualnej Polsce prokuratura. W piątek zakończyła się sekcja zwłok mężczyzny. Podejrzewany o morderstwo ma usłyszeć zarzuty.
- Brutalny napad na taksówkarza w Giżycku miał miejsce w sylwestra.
- Giżycko jest w żałobie. Burmistrz zabrała głos.
- Zatrzymano 37-latka, który w piątek usłyszy zarzuty.
- Zakończyła się sekcja zwłok. Wstępne wyniki wskazują na to, że przyczyną śmierci była utrata krwi w wyniku licznych ran ciętych i kłutych. Było ich ponad 30 - przekazał WP Daniel Brodowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.
Jak dodał, po ocenie materiału dowodowego nastąpi przesłuchanie zatrzymanego mężczyzny. - Prokurator ocenia materiał dowodowy i planuje przedstawić zarzut dla zatrzymanego dotyczący czynów z artykułu 148 paragraf 1, czyli dokonania zabójstwa - powiedział.
- Czynności procesowe z mężczyzną zostaną wykonane jeszcze dzisiaj (w piątek - red.) w godzinach późniejszych. Oczywiście po ich wykonaniu prokurator planuje złożenie do Sądu Rejonowego w Giżycku wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Z tego co mi wstępnie przekazano rozpoznanie tego wniosku ma nastąpić dniu jutrzejszym - wymienił Brodowski.
Brutalny napad na taksówkarza
Tragedia rozegrała się w sylwestra około godziny 21. 78-letni taksówkarz (jeden z najstarszych w regionie, który dorabiał do emerytury) wykonywał kurs do miejscowości znajdującej się pod Giżyckiem. Podczas powrotu do miasta kierowca poruszał się zygzakiem, czym zwrócił uwagę przechodniów, którzy zaalarmowali policję.
- Policjanci otrzymali zgłoszenie od zaniepokojonych osób dotyczące taksówkarza, którego sposób jazdy mógł wskazywać, że znajduje się pod wpływem alkoholu. Po zatrzymaniu pojazdu zgłaszający podeszli do samochodu i zauważyli, że siedzący za kierownicą mężczyzna jest zakrwawiony i posiada liczne rany - wyjaśniła asp. szt. Iwona Chruścińska z policji w Giżycku.
Obrażenia, jakich doznał 78-letni kierowca taksówki, okazały się na tyle poważne, że mężczyzna zmarł. Policjanci ustalili trasę, którą wcześniej poruszał się taksówkarz. W trakcie sprawdzania okolicy, na jednej z ulic w Giżycku, zatrzymali mężczyznę mogącego mieć związek z tragedią.
- Okazał się nim 37-letni mieszkaniec jednej z okolicznych miejscowości. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy – miał blisko promil alkoholu w organizmie. Podczas czynności przeprowadzonych w miejscu zamieszkania zatrzymanego policjanci zabezpieczyli nóż, który mógł zostać użyty do ataku na taksówkarza - podsumowała Chruścińska.
Giżycko w żałobie po śmierci taksówkarza
Tragedia wstrząsnęła mieszkańcami Giżycka. Głos zabrała m.in. burmistrz miasta Ewa Ostrowska.
- Są wydarzenia, wobec których brakuje słów. Wiadomość o tragicznej śmierci Giżyckiego taksówkarza, do której doszło minionej nocy, wstrząsnęła nami wszystkimi do głębi. To tragedia człowieka, który wykonywał swoją pracę, dramat rodziny, znajomych, kolegów z pracy, ale również nas jako mieszkańców Giżycka. W tym niezwykle trudnym momencie pragnę podziękować funkcjonariuszom Policji za ich szybką i zdecydowaną reakcję oraz wszystkim mieszkańcom, którzy nie pozostali obojętni i powiadomili służby - podziękowała burmistrz.
- Rodzinie i bliskim Zmarłego składam najszczersze wyrazy współczucia. Łączymy się z Państwem w bólu i modlitwie - podsumowała.
Mateusz Dolak, dziennikarz Wirtualnej Polski