Tak rekrutują do ICE. "Rozmowa trwała 6 minut"
Dostać się w szeregi funkcjonariuszy amerykańskiego Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł jest bardzo prosto. Okazuje się, że proces rekrutacji został uproszczony, a rozmowa kwalifikacyjna może trwać tylko kilka minut. Dziennikarka Laura Jedeed dzieli się swoimi doświadczeniami z aplikacji, ujawniając kuriozalną procedurę.
Najważniejsze informacje:
- Działania ICE i Border Patrol w związku z migracją stają się coraz bardziej dyskusyjne.
- Podczas procesu rekrutacji do ICE kandydaci nie muszą wykazać się predyspozycjami, rozmowa trwa zaledwie kilka minut, a szkolenie tylko 47 dni.
- Amerykańska dziennikarka, która przeszła taką rekrutację, wskazuje na brak szczegółowego sprawdzenia kandydatów.
Rekrutacja do amerykańskiego Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE), służb, które stały się obiektem ostrej społecznej krytyki i demonstracji w Minneapolis, stała się przedmiotem medialnego sporu. Ujawniono, że procedura rekrutacji do szeregów ICE została znacząco uproszczona.
Jak przebiegała rekrutacja do ICE?
Proces selekcji, który kiedyś był dłuższy i bardziej wymagający, teraz może trwać mniej niż sześć minut. Dziennikarka Laura Jedeed opisała swoje doświadczenia z sierpniowej rekrutacji, gdzie rozmowa obejmowała jedynie podstawowe pytania dotyczące danych osobowych.
Dziennikarka pokazała, jak na targach ICE w Teksasie zgłosiła się jako kandydatka do służby w oddziałach. Jedeed służyła w przeszłości w armii amerykańskiej, w tym dwukrotnie w Afganistanie w 82. Dywizji Powietrznodesantowej, po czym pracowała jako analityk cywilny.
Jak opisywała, po umówieniu się na spotkanie z rekruterem, jej rozmowa kwalifikacyjna do ICE trwała mniej niż 6 minut. Składała się jedynie z podstawowych pytań o dane osobowe, doświadczenie wojskowe lub w organach ścigania oraz powody odejścia ze służby zbrojnej. Fakt, że taka procedura nie obejmuje szczegółowego badania przeszłości, wzbudza liczne obawy o jakość i bezpieczeństwo zatrudnionych funkcjonariuszy.
Jak wygląda szkolenie agentów ICE?
ICE została utworzona w 2003 roku. Powołanie agencji miało na celu wzmocnienie bezpieczeństwa narodowego po atakach terrorystycznych z 11 września 2001. Podczas II kadencji Donalda Trumpa liczba zatrudnionych tam osób wzrosła z 10 tys. do 22 tys.
Od stycznia, aby dołączyć do grona ICE, rekruci zobowiązani są do odbycia 47-dniowego kursu stacjonarnego, który obejmuje zajęcia z prawa imigracyjnego i obchodzenia się z bronią, a także testy sprawności fizycznej. Wcześniej kurs trwał 16 tygodni. Ta redukcja do 47 dni została wytłumaczona 11 stycznia w CNN przez senatora USA Marka Warnera. - Bo Donald Trump jest 47. prezydentem - powiedział. Wymóg nauki języka hiszpańskiego, którym posługuje się większość imigrantów w USA, został ostatnio zniesiony.
Przeczytaj również: "Trump postradał zmysły"? Merz zabiera głos
W kontekście ostatnich działań ICE w Minneapolis, gdzie agenci zostali posądzeni o przemoc i przekroczenie swoich uprawnień, uproszczona rekrutacja staje się jeszcze bardziej kontrowersyjna. Działania ICE i Border Patrol, zwłaszcza wobec nielegalnych imigrantów, od dawna są przedmiotem krytyki.