Tak będzie wyglądać nadchodząca zima. Nie zabraknie silnego mrozu
Najświeższe prognozy długoterminowe sugerują, że nadchodząca zima w Polsce może przynieść mniej śniegu niż zwykle, choć nie zabraknie epizodów silnego mrozu. Eksperci podkreślają jednak, że prognozy wciąż mogą ulec zmianie.
Najważniejsze informacje:
- Modele ECMWF i UKMO przewidują mniej śniegu niż zwykle w centralnej Europie, w tym w Polsce.
- Najwięcej śniegu ma spaść w Rosji i części Skandynawii; w Alpach i na Bałkanach zapowiadane są duże niedobory.
- Eksperci wiążą korektę prognoz z początkiem zjawiska La Niña i słabym wirem polarnym.
Druga połowa listopada przyniosła w Polsce obfite opady śniegu i dwucyfrowe mrozy. Teraz prognozowane jest ocieplenie, ale zasadnicza część zimy dopiero przed nami. Najnowsze wyliczenia Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF) oraz brytyjskiego modelu UKMO wskazują na zimę z mniejszą niż zwykle pokrywą śnieżną w centrum kontynentu, w tym w Polsce.
Według Severe Weather Europe śnieżne akcenty mają koncentrować się w Rosji i miejscami w Skandynawii. W Alpach i na części Bałkanów pokrywa śnieżna może być nawet trzykrotnie niższa od średniej z ostatnich 30 lat. Odchylenia "na minus" wynikają głównie z przewagi suchych wyżów, a nie z wyjątkowo wysokich temperatur.
Ciężka zima na Podkarpaciu. Kierowcy nie mają łatwo
Eksperci zwracają uwagę, że aktualizacje - szczególnie modelu UKMO - od pewnego czasu podnoszą prognozowane sumy opadów śniegu. "Jest duża szansa, że trend w kierunku większych opadów utrzyma się w kolejnych, grudniowych prognozach" - wynika z przytoczonych analiz Severe Weather Europe.
Tak będzie wyglądać nadchodząca zima
Mimo mniejszej sumy śniegu, nie można wykluczyć epizodów z silnym mrozem. "W czasie nadchodzącej zimy od czasu do czasu spłynie do nas mroźne, arktyczne powietrze i solidnie zmarzniemy" - podkreślają cytowane analizy. Na taki scenariusz może wpływać słaby wir polarny, który sprzyja częstszym napływom chłodu.
Severe Weather Europe łączy korektę w górę opadów z rozpoczynającą się anomalią La Niña, która według wstępnych badań zwiększa prawdopodobieństwo chłodniejszych epizodów i częstszych opadów śniegu.
La Niña to zjawisko klimatyczne polegające na nietypowym ochłodzeniu wód powierzchniowych w środkowej i wschodniej części Oceanu Spokojnego w rejonie równika. Jest odwrotnością bardziej znanego zjawiska El Niño.
Ochłodzenie oceanu wpływa na globalną cyrkulację atmosfery, zmieniając wzorce opadów, temperatur i prądów powietrznych na całym świecie. Skutki zależą od regionu, ale często obejmują:
Źródło: Onet