prof. włodzimierz marciniak

Ekspert o Putinie: Myśli, że ma jedną przewagę nad Trumpem
WIDEO

Ekspert o Putinie: Myśli, że ma jedną przewagę nad Trumpem

Na rosyjskojęzycznych portalach pojawiają się informacje, że wśród Rosjan wzrasta popularność Donalda Trumpa. Czy Putin może mieć z tego powodu kompleksy? - z takim pytaniem Agnieszka Kopacz-Domańska, prowadząca program "Newsroom" w WP, zwróciła się do swojego gościa prof. Włodzimierza Marciniaka, byłego ambasadora RP w Moskwie. - Niektórzy twierdzą, że generalnie rzecz biorąc, Putin ma kompleks ojca. O mało w ogóle wspominał o rodzicach. Gdy się wypowiadał publicznie na temat swojego dzieciństwa, to mówił trochę o matce, a w ogóle nie wypowiadał się o ojcu. Cała kariera polityczna Putina przebiegała według pewnego schematu - "zabójstwa ojca", oczywiście w psychoanalitycznym znaczeniu tego określenia. Polegało to na wyzwolenia się spod wpływu kogoś, kto był jego patronem politycznym: Sobczaka, potem Jelcyna, Bieriezowskiego itd. - zwrócił uwagę gość programu "Newsroom". Przypomniał jednak, że obecna Rosja powstała w warunkach świata amerykanocentrycznego i Rosjanie uznawali dominację Stanów Zjednoczonych. - Polityka Putina od wielu lat jest formą buntu przeciwko światu monocentrycznemu, amerykanocentrycznemu. Jemu się roi, że zostanie przywrócony porządek i bipolarny tak jak w czasach Związku Sowieckiego. On rzeczywiście już powstaje. Ale tym drugim biegunem są Chiny, a nie Rosja. I, w tym sensie, możemy mówić o jakimś kompleksie Putina - stwierdził były ambasador RP w Moskwie. Zwrócił też uwagę, że Putin wypowiedział ostatnio kilka pochlebstw pod adresem Trumpa. - Jedno z nich było dosyć zabawne, bo przyznał rację Trumpowi, że rzeczywiście, gdyby to on był prezydentem, to by do wojny nie doszło. Czyli przyznał: "ja jestem takim łobuzem, który skorzystał z tego, że gospodarza nie było w domu i wybiłem szybę, ale gospodarz wrócił i ja ten fakt uznaję" - powiedział gość programu. Dodał, że Putin musi sobie zdawać sprawę z tego, że amerykański prezydent ma nad nim zdecydowaną przewagę, wynikającą z dysponowania znacznie większymi zasobami i możliwościami gospodarczymi. - Natomiast Putin może myśleć, że on ma jedną przewagę nad Trumpem - to, że jest on ograniczony kadencją na urzędzie prezydenta, a on nie jest niczym w tym zakresie ograniczony. Ale jemu się tak wydaje, bo ma problem ze śmiercią i Bogiem - dodał prof. Włodzimierz Marciniak.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Violetta Baran Violetta Baran
"Gra w pokera". Putin przyjmie propozycję Zełenskiego?
WIDEO

"Gra w pokera". Putin przyjmie propozycję Zełenskiego?

"Wymienimy jedno terytorium na drugie" - mówi Wołodymyr Zełenski w rozmowie z "The Guardian" w kontekście rozmów pokojowych z Putinem. Zaznacza przy okazji, że jest gotów zwrócić Rosji część obwodu kurskiego, który kontrolowany jest przez jego armię. To atrakcyjna propozycja dla Putina czy też słaba przynęta dla niego? - z takim pytaniem Agnieszka Kopacz-Domańska, prowadząca program "Newsroom" w WP, zwróciła się do swojego gościa prof. Włodzimierza Marciniaka, byłego ambasadora RP w Moskwie. - Wydaje mi się, że Zełenski próbuje prowadzić jakąś grę, by w ogóle uczestniczyć w tych rozmowach pokojowych. Ja bym tę sytuację porównał do gry w pokera, w której uczestniczy dwóch silnych graczy z mocnymi kartami w ręku i jeden słaby, który próbuje pokazać, że ma w tej grze jakieś atuty. Nie sądzę, żeby dla Putina i w ogóle dla Rosji kwestia obwodu kurskiego była istotna, choć rzeczywiście, ambicjonalnie, jest znacząca - odparł gość programu. - Skoro kwestia terytorialna nic dla Putina nie znaczy, to co jest dla niego istotne? - dopytywała prowadząca. - Wariant optymalny dla Putina jest taki, że Trump uznaje go za równego sobie, rozmawia z nim w cztery oczy i dzielą świat. Ten wariant jest oczywiście niemożliwy, bo są jeszcze Chiny. Ale generalnie rzecz biorąc, od kilku lat Rosjanie chcą narzucić taki model relacji - stwierdził prof. Włodzimierz Marciniak.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Violetta Baran Violetta Baran
Rosję czeka rewolucja? Ekspert nie pozostawia złudzeń
WIDEO

Rosję czeka rewolucja? Ekspert nie pozostawia złudzeń

Co się będzie działo w Rosji w najbliższych latach? - z takim pytaniem Patrycjusz Wyżga, prowadzący program "Newsroom" w Wirtualnej Polsce zwrócił się do swojego gościa prof. Włodzimierza Marciniaka, politologa, sowietologa i rosjoznawcy. - W Rosji w przeszłości parę razy miały miejsce gwałtowne zwroty. To się nie zdarzało zbyt często, ale ludzie się do tego odwołują: kiedyś były rewolucje, obalono monarchię Romanowów, etc. Ale te reżimy się różnią - stwierdził ekspert. - W swoich ostatnich latach monarchia Romanowów była już dosyć demokratyczna, działała swobodnie opozycja w parlamencie, która bezwzględnie krytykowała rząd, prasa była wolna praktycznie, z bardzo niewielkimi ograniczeniami cenzury. Obecnie nie ma żadnej opozycji, nie ma wolnej prasy w Rosji, media migracyjne z trudem przebijają się do Rosjan, więc trudno jest teraz wyobrazić sobie zmianę tej sytuacji - stwierdził prof. Marciniak, ale przyznał, że nie można wykluczyć, iż kumulacja negatywnych czynników może popchnąć Rosjan do jakiejś zmiany. - Ale tu musi mieć miejsce jeszcze jeden istotny element: musi nastąpić jakiś rozłam w obozie rządzącym. Wydaje mi się, że polityka Zachodu na ograniczanie możliwości Rosji, jest obliczona właśnie na to, że stopniowa presja doprowadzi do tego, że w obozie rządzącym będzie się pojawiało przekonanie, ale i zostaną podjęte jakieś zorganizowane działania, by dokonać zmian. Te zmiany dotyczyć będą jednak obozu rządzącego - mówił gość programu "Newsroom". - To jednak będzie dyktatura autorytarna, być może do władzy dojdą ludzie jeszcze bardziej krwawi niż Putin, ale oni będą pod jednym względem się od niego różnili: oni doprowadzą do zakończenia tej wojny, po to, by zachować władzę i własność. Być może na taką transakcję liczy Zachód, myślę, że na pewno na taką transakcję liczą Niemcy - stwierdził. - Myślę, że Putin doskonale o tym wie i robi wszystko, by do tego nie dopuścić, utrzymać się przy władzy jak najdłużej - dodał prof. Włodzimierz Marciniak.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Violetta Baran Violetta Baran