Tu już nie da się oddychać, ogień coraz bliżej. "Właśnie uciekamy"
Na obrzeżach miasteczka Józefów na Roztoczu zadymienie jest już tak duże, że ciężko oddychać. Niektórzy mieszkańcy podejmują trudne decyzje o opuszczeniu swoich domów. Inni zostają na miejscu, ale starają się zabezpieczyć swoje posesje, orząc pas ziemi za ogrodzeniem. - Co, dom mam zostawić? - rozkłada ręce Józef Zaśko.
Paweł Buczkowski