Katastrofa samolotu. Pierwsze szczegóły z prokuratury
Prokuratura Okręgowa w Zamościu zajęła się sprawą katastrofy samolotu gaśniczego, który rozbił się podczas akcji gaśniczej Lasów Biłgorajskich w woj. lubelskim. Zginął pilot dromadera. - Będziemy dążyć do ustalenia wszystkich okoliczności i przyczyn wypadku - mówi dla Wirtualnej Polski rzecznik zamojskich śledczych.
Najważniejsze informacje:
- Prokuratura Okręgowa w Zamościu prowadzi śledztwo po katastrofie samolotu gaśniczego w pow. biłgorajskim.
- W wypadku zginął pilot dromadera z bazy lotniczej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie.
- Śledczy zabezpieczą wrak, przesłuchają świadków i sprawdzą, co doprowadziło do katastrofy podczas gaszenia pożaru lasu.
Od wtorkowego popołudnia setki strażaków walczą z rozległym pożarem lasów i nieużytków na terenie trzech powiatów województwa lubelskiego: biłgorajskiego, zamojskiego i tomaszowskiego. Ogień zajął już ok. 250 ha terenu.
We wtorek wieczorem w trakcie akcji rozbił się samolot gaśniczy dromader, w wyniku czego zginął pilot maszyny. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu prok. Rafał Kawalec potwierdza w rozmowie z WP, że śledztwo w tej sprawie ma być prowadzone w kierunku sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym, w której zginęła jedna osoba, tj. art. 173 par. 3 kodeksu karnego.
Prokuratura bada katastrofę dromadera
W środę od rana prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej w Zamościu oraz Prokuratury Rejonowej w Biłgoraju pracują na miejscu zdarzenia. W czynnościach uczestniczą też biegły z zakresu medycyny sądowej oraz przedstawiciel Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.
- Wrak samolotu zostanie zabezpieczony. Kluczowe będzie m.in. badanie sprawności maszyny - mówi dla WP prok. Rafał Kawalec. -
Śledczy zapowiadają też przesłuchania świadków i sekcję zwłok pilota. - Będziemy dążyć do ustalenia wszystkich okoliczności i przyczyn wypadku - podkreśla rzecznik zamojskiej PO.
Prokuratura nie wyklucza, że w Zamościu będzie też prowadzona sprawa dotycząca samego pożaru lasu w Puszczy Solskiej. Na porannym briefingu w Józefowie szef MSWiA Marcin Kierwiński powiedział, że za wcześnie na wskazywanie szczegółowych przyczyn katastrofy i że wyjaśnią je prokuratura oraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Oględziny mają być kontynuowane także z udziałem przedstawicieli tej komisji.
Do gaszenia rozległego pożaru lasów i nieużytków na lubelskim Roztoczu skierowano policyjny śmigłowiec S-70i Black Hawk. Ogień objął część Puszczy Solskiej z rezerwatami przyrody, parkami krajobrazowymi i obszarami Natura 2000.
W lasach woj. lubelskiego obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego.