Marcinkiewicz: Miałem być Tuskiem PiS
Wybranie mnie na premiera było wyłącznie ruchem pod zwycięstwo w wyborach prezydenckich. Nawet PR mojego rządu był pod to skrojony: jeżdżenie po Polsce, rozmowy z Platformą. Jarosławowi Kaczyńskiemu nie chodziło o żaden PO–PiS, liczyła się tylko wygrana brata – mówi Kazimierz Marcinkiewicz, 11. premier po 1989 roku.