Gazeta przypomina, że jeszcze niedawno Ministerstwo Środowiska prowadziło kampanię na rzecz ogrzewania olejem. Miał być bezpieczny, ekologiczny, a przede wszystkim tani. Tymczasem jego cena systematycznie rosła. Teraz resort finansów w projekcie ustawy o podatku akcyzowym proponuje horrendalne podniesienie akcyzy na olej opałowy. Wprawdzie minister może ją obniżyć, ale nie musi, argumentując, że olej opałowy nadal jest używany nielegalnie jako paliwo do silników wysokoprężnych. Projekt ustawy o podatku akcyzowym jest teraz w podkomisji sejmowej.
Szacunki ministerstwa zakładają, że podwyżka może przynieść wzrost legalnej sprzedaży paliw. Ale to samo ministerstwo ogłosiło, że w roku 2002 sprzedaż oleju opałowego spadła o 12%, a było to jeszcze przed podwyżką akcyzy o 22%, która nastąpiła 1 stycznia 2003. - Im wyższa akcyza, tym większa szara strefa, to matematycznie policzalna, ścisła zależność - ostrzega Bolesław Doliński, szef Sekcji Oleju Opałowego Polskiej Izby Paliw Płynnych.