Szef MON o polskim wniosku do programu SAFE. Wskazał na KE
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że Komisja Europejska nie narzuca państwom zakupów w programie SAFE. Dodał, że Polska nie miała wykreślonych propozycji z wniosku i jest największym beneficjentem inicjatywy.
Najważniejsze informacje:
- KE nie wskazuje państwom, co mają kupić w SAFE; polski wniosek w części uzbrojenia pozostał bez zmian.
- Polska, która współtworzyła projekt podczas swojej prezydencji w Radzie UE, ma być jego największym beneficjentem.
- MON zawarł od grudnia 2023 r. ponad 200 kontraktów wartych 266 mld zł, z czego 90 na ponad 100 mld zł z polskim przemysłem.
Podczas odprawy rozliczeniowo-zadaniowej dowódców Wojska Polskiego na warszawskiej Cytadeli wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do unijnego programu SAFE. Podkreślił, że pojawiło się wiele nieścisłości wokół inicjatywy i zapewnił, że Komisja Europejska "nie wskazuje żadnemu z państw członkowskich, co ma kupić". Zapewnił, że polski wniosek w obszarze uzbrojenia nie został okrojony.
Szef MON o polskim wniosku do programu SAFE
Minister obrony zaznaczył, że w polskim wniosku, liczącym ok. 300 stron, w części dotyczącej uzbrojenia dla armii nie zmieniono i nie wykreślono żadnej zgłoszonej przez Polskę propozycji.
Kosiniak-Kamysz stwierdził, że "Polska jest zwycięzcą" tego projektu. - Nie dość, że go wymyśliła i projekt przyjęto za polskiej prezydencji w Radzie UE, to Polska jest jego największym beneficjentem spośród wszystkich państw biorących w nim udział - wicepremier podkreślił też, że kluczowe dla bezpieczeństwa kraju są trzy filary: silna armia, do czego potrzebne są "stabilne i wysokie finansowanie", sojusze i wspólnota obywateli.
Szef MON odrzucił obawy o terminy realizacji w SAFE: - Nie obawiam się w żaden sposób dat nakreślonych, że do 2030 roku ma być ten sprzęt dostarczony, wyprodukowany, bo do tego roku ten sprzęt jest potrzebny. Im szybciej on trafi do polskiego wojska, im szybciej będziemy w stanie go zakontraktować w krótkim czasie, tym lepiej - mówił.