Strzelanina w Sanoku. Są wyniki sekcji zwłok

Wyniki sekcji zwłok po strzelaninie w Sanoku ujawniają, że 69-letnia kobieta zginęła od ciosów mieczem, a jej 46-letni syn od postrzałów. Wydarzenia miały miejsce 20 listopada i są przedmiotem śledztwa prokuratury.

Radiowóz polskiej policji na sygnaleRadiowóz polskiej policji na sygnale
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Paweł Ziółkowski
Szymon Michalski

Najważniejsze informacje:

  • Tragedia rozegrała się 20 listopada w Sanoku.
  • Matka zginęła od ciosów mieczem, syn od postrzału.
  • Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Sanoku.

Po dramatycznych wydarzeniach w Sanoku śledczy uzyskali wyniki sekcji zwłok 69-letniej kobiety i jej syna. Kobieta zginęła w wyniku wielu obrażeń zadanych mieczem. Sekcja zwłok wykazała także, że jej syn miał liczne rany postrzałowe. Jak potwierdziła rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krośnie, śledztwo w tej sprawie prowadzone jest wielotorowo.

Odkrycie w aucie na granicy. Obywatel Białorusi miał cwany plan

Jakie kroki podjęła prokuratura?

Śledczy natychmiast wszczęli dochodzenie dotyczące zarówno zabójstwa kobiety, jak i napaści na funkcjonariuszy służb. - Doszło m.in. do przebicia płuca, stwierdzono obrażenia obronne - przekazała prokurator Kolendowska-Matejczuk, odnosząc się do śmierci 69-letniej kobiety. Wyniki sekcji pokazują, że obrażenia powstały na skutek użycia ostrego narzędzia.

Prokuratura bada również działania policjantów, którzy użyli broni, co w przypadku agresywnego napastnika, jak podkreśliła prokurator, jest standardową procedurą.

Co ustalono na miejscu zdarzenia?

Podczas interwencji na miejscu funkcjonariusze musieli zmagać się z groźbą wybuchu gazu, który najprawdopodobniej został celowo odkręcony przez agresora. Po siłowym wejściu znaleziono ciało kobiety oraz uzbrojonego mężczyznę. Interwencja zakończyła się użyciem broni i śmiercią napastnika.

Zabezpieczono także dowody, w tym narzędzie przypominające miecz, użyte przez napastnika oraz broń policjantów, które poddano badaniom balistycznym. Funkcjonariusze, którzy odnieśli obrażenia, przebywają w szpitalu, a ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Śledztwo w sprawie brutalnych wydarzeń pozostaje kontynuowane, a prokuratura gromadzi kolejne dowody i opinie biegłych.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Eskalacja wojny na Bliskim Wschodzie. Nowa fala uderzeń
Eskalacja wojny na Bliskim Wschodzie. Nowa fala uderzeń
NASK ostrzega przed propagandą. Rosyjska narracja trafia do graczy?
NASK ostrzega przed propagandą. Rosyjska narracja trafia do graczy?
Historyczna podróż papieża. Uda się w nią śmigłowcem
Historyczna podróż papieża. Uda się w nią śmigłowcem
Niezręczna rozmowa Trumpa na żywo. Zaczął komentować wygląd kobiety
Niezręczna rozmowa Trumpa na żywo. Zaczął komentować wygląd kobiety
Polacy o polexicie. Wyniki sondażu mogą zaskoczyć
Polacy o polexicie. Wyniki sondażu mogą zaskoczyć
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Cezary Tomczyk
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Cezary Tomczyk
Kuba w kryzysie. Pomoc z Chin dotarła do Hawany
Kuba w kryzysie. Pomoc z Chin dotarła do Hawany
Kanada rozważa wsparcie cieśniny Ormuz. Postawili jeden warunek
Kanada rozważa wsparcie cieśniny Ormuz. Postawili jeden warunek
Łukaszenka z wizytą w USA? Biały Dom zabrał głos
Łukaszenka z wizytą w USA? Biały Dom zabrał głos
Gruźlica w krakowskim liceum. 104 osoby skierowane na badania
Gruźlica w krakowskim liceum. 104 osoby skierowane na badania
"Obrzydliwy kraj". Trump się nie hamował
"Obrzydliwy kraj". Trump się nie hamował
Skandal w niemieckiej armii. Żołnierz przekazywał plany zbrojeniowe
Skandal w niemieckiej armii. Żołnierz przekazywał plany zbrojeniowe