Strzały do motorówki z USA. Hawana mówi o "terrorystycznych" zamiarach
Władze w Hawanie oskarżyły, że na motorówce zarejestrowanej w USA, w którą strzelała kubańska straż graniczna, znajdowali się Kubańczycy mieszkający w USA. Zdaniem przedstawicieli reżimu rzekomo planowali przeniknięcie na wyspę i mieli "terrorystyczne" zamiary.
Najważniejsze informacje:
- Kubańskie władze oskarżają, że załoga motorówki była uzbrojona i planowała działania "terrorystyczne".
- Według MSW Kuby płynęło nią dziesięciu Kubańczyków mieszkających w USA; zatrzymano jedną osobę na wyspie.
- USA badają sprawę; Marco Rubio zaprzeczył, by była to operacja rządu USA.
Hawana zarzuciła, że zarejestrowana w USA motorówka wpłynęła na kubańskie wody terytorialne i otwarto z niej ogień w kierunku kubańskiego patrolu. Osoby znajdujące się na pokładzie były rzekomo uzbrojone w karabiny, pistolety i koktajle Mołotowa, a także nosiły kamizelki kuloodporne. Kubańskie władze określiły ich zamiary jako "terrorystyczne".
Według państwowego serwisu Cubadebate, powołującego się na kubańskie MSW, łodzią płynęło dziesięciu Kubańczyków na stałe mieszkających w USA. W związku z incydentem zatrzymano jedną osobę na Kubie.
Wcześniej władze kubańskie informowały, że w trakcie wymiany ognia ich siły zabiły cztery osoby z motorówki i raniły sześć kolejnych, przy czym jeden z kubańskich żołnierzy również został ranny.
Strzały do motorówki z USA
Sekretarz stanu USA Marco Rubio podkreślił, że Amerykanie badają okoliczności zdarzenia i zapewnił, że nie była to operacja rządu USA, a w wydarzeniu nie brali udziału jego przedstawiciele. Rubio, syn kubańskich emigrantów, zaznaczył też, że obecny stan rzeczy na Kubie nie jest do utrzymania i wyspa potrzebuje zmian.
Do incydentu doszło w czasie narastających napięć między USA a Kubą, w kontekście blokady wyspy i nacisków Waszyngtonu na zmianę reżimu.