Spięcie polityków na komisji. Awantura o immunitet Ziobry
Czwartkowa komisja regulaminowa rozpatrująca wniosek o uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze była pełna emocji. Kamery sejmowe uchwyciły moment ostrej wymiany zdań pomiędzy posłami PiS i Polski 2050. Dyskusję zdominowały epitety wokół zarzutów kierowanych pod adresem byłego ministra sprawiedliwości.
Obrady komisji sejmowej przebiegały w napiętej atmosferze, przerywane okrzykami, oklaskami i interwencjami przewodniczącego. W pewnym momencie emocje sięgnęły zenitu, a do głosu doszedł poseł PiS Andrzej Śliwka.
- Mamy do czynienia z zarzutami stricte politycznymi. Mamy do czynienia z hucpą polityczną wymierzoną w pana ministra Ziobro. Koalicja rządząca zajmuje się wyłącznie tym, by dobrze robić swoim politykom. Z jednej strony atakują tych, których walczyli z zorganizowaną przestępczością, mówię o panu ministrze Ziobro, mówię o panie ministrze Wosiu. Mówię o urzędniczkach, biednych kobietach, które są atakowane przez tych damskich bokserów w neo-prokuraturze. Z drugiej strony umarzane są postępowania dotyczące polityków KO - mówił poseł PiS.
Po słowach posła Śliwki rozległy się brawa od obecnych na sali polityków PiS. Prowadzący komisję regulaminową Jarosław Urbaniak z KO zachował jednak spokój i dopuścił do głosu Pawła Śliza. Gdy poseł Polski 2050 zaczął odpowiadać na słowa polityka opozycji, na sali znów zrobiło się nerwowo.
- Panie Zbigniewie Ziobro, nie trzeba być miękiszonem, nie trzeba być fujarą, trzeba mieć odwagę, by stawić się przed tą komisją - odpowiedział Śliz.
Wielokrotnie próbowano przerywać wypowiedź posłowi Polski 2050. W pewnym momencie Tadeusz Woźniak z PiS musiał zostać przywołany do porządku przez przewodniczącego komisji. Więcej w materiale wideo.