Prezydent zawetował ustawę uznającą język śląski za regionalny. O ocenę tej decyzji spytaliśmy w Rybniku, gdzie Karol Nawrocki zwyciężył w II turze. Mieszkańcy są podzieleni.
- Jak można Kaszubów uznać, a nas nie? Ludzie powinni przestać głosować! Chodzą na wybory, a potem -tak jak emerytów czy rencistów - wykręca się ich jak gąbki - oburzał się uczestnik sondy. - Na Śląsku Ślązacy mówią po śląskim i tak powinno być - wtórowała jedna z kobiet.
Były też głosy osób, które wprost zarzucały Nawrockiemu, że decydując się na weto, "popełnił błąd".
W swoich ocenach mieszkańcy Rybnika nie są jednak jednomyślni. - Niech sobie mówią po śląsku w domu i wszędzie, ale ogólnie mamy język polski, więc niech mówią poprawnie. Wszędzie się porozumiewamy językiem polskim. Jak zajadę na Kaszuby, to nie umiem mówić po kaszubsku i go nie rozumiem. Nas z kolei też nie rozumieją, więc niech jest język polski tak, jak powinien być - przekonywała inna z kobiet.