Skandaliczna aukcja w Ukrainie. Wystawiono podrobiony order
Ambasada RP w Kijowie podjęła interwencję w sprawie pojawienia się na jednej z ukraińskich aukcji internetowych oferty sprzedaży przedmiotu opisanego jako Order Wojenny Virtuti Militari. IPN podał wcześniej, że orderem o wskazanym numerze został odznaczony kpt. Juliusz Roman Heinzel, oficer zamordowany przez NKWD wiosną 1940 r. Jak się okazało, oryginał wystawionego na aukcji Orderu Virtuti Militari jest w rękach rodziny.
Najważniejsze informacje:
- Ambasada RP w Kijowie prowadzi działania z ukraińskimi służbami, by zweryfikować autentyczność i zabezpieczyć odznaczenie.
- Chodzi o przedmiot opisany jako order Virtuti Militari przyznany kapitanowi Juliuszowi Romanowi Heinzlowi, ofiarę zbrodni katyńskiej.
- Przedstawiciel rodziny ofiary zapewnił późmiej, że jest ona w posiadaniu oryginału orderu.
Szef ambasady RP w Kijowie Piotr Łukasiewicz przekazał na platformie X, że trwa sprawdzanie, czy wystawiony przedmiot to autentyczny Order Virtuti Militari.
"Placówka pozostaje w stałym kontakcie z ukraińskimi służbami oraz właściwymi instytucjami i prowadzi działania mające na celu wyjaśnienie okoliczności tej sprawy oraz zabezpieczenie odznaczenia" - napisał Łukasiewicz.
Dyplomata zaapelował też "o powstrzymanie się od udziału w przedmiotowej aukcji", a także "weryfikowanie informacji i upowszechnianie jedynie oficjalnych komunikatów".
"W sytuacji wojennej oraz konfrontacji propagandowej wszelkie wpisy i apele przesądzające o sprawie mogą karmić propagandę naszych przeciwników" - podkreślił Łukasiewicz.
Order polskiego bohatera. Chcieli sprzedać falsyfikat
Rzecznik Instytutu Pamięci Narodowej dr Rafał Kościański przekazał, że w środę zgłosił się przedstawiciel rodziny ofiary, który zapewnił, że jest ona w posiadaniu oryginału orderu.
- Zatem oferowany egzemplarz może być wtórnikiem lub falsyfikatem, stanowiącym próbę oszustwa. Pamięć o ofiarach nie może być przedmiotem handlu, nawet jeśli dotyczy to kopii lub falsyfikatów - podkreślił Kościański.
Instytut Pamięci Narodowej przypomniał, że kpt. Juliusz Roman Heinzel był potomkiem zasłużonych dla Łodzi fabrykantów pochodzących z Niemiec, bohaterem wojny z bolszewikami. Dowodził jednym ze szwadronów 16. Pułku Ułanów Wielkopolskich.
Za męstwo na polu walki został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojskowego Virtuti Militari, Medalem Pamiątkowym za Wojnę 1918-1921 i Medalem Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości.
Przeczytaj też: Macierewicz zagroził mu pozwem. Sikorski odpowiedział
Do czynnej służby wojskowej wrócił we wrześniu 1939 r. "Podobnie jak tysiące innych oficerów rezerwy trafił do sowieckiej niewoli. Wiosną 1940 r. z obozu w Starobielsku został przewieziony do Charkowa, zamordowany w piwnicach więzienia NKWD i pogrzebany niedaleko wsi Piatichatki. Jego los podzieliło około 3800 polskich oficerów" - przypomina IPN.
Kapitan Heinzel spoczywa na otwartym 17 czerwca 2000 r. Cmentarzu Ofiar Totalitaryzmu w Charkowie.