Skandal Epsteina nie zaszkodził elitom w USA. W Europie jest inaczej
Amerykański portal Politico ocenił, że w przeciwieństwie do Europy skandal związany z Jeffreyem Epsteinem w USA nie wywołał poważnych skutków ani w polityce, ani w świecie biznesu. Według portalu ma to świadczyć o spadku standardów życia publicznego w Stanach Zjednoczonych.
Najważniejsze informacje:
- Politico wskazuje na ostrzejsze konsekwencje dla polityków i elit w Europie niż w USA po ujawnieniach związanych z Jeffreyem Epsteinem.
- W Norwegii i Wielkiej Brytanii doszło do śledztw, dymisji i odebrania tytułów; w USA brak podobnych decyzji wobec prominentnych polityków.
- Były ambasador USA Rufus Gifford ocenił, że to sygnał obniżenia standardów w życiu publicznym w Stanach.
Politico zwróciło uwagę, że w krajach europejskich ujawnienie powiązań z Jeffreyem Epsteinem prowadziło do realnych konsekwencji politycznych. W Norwegii wszczęto postępowanie wobec byłego premiera Thorbjoerna Jaglanda, a jeden z czołowych dyplomatów został zawieszony. Media informowały także o kontaktach członków rodziny królewskiej z amerykańskim przestępcą seksualnym, w tym księżnej Mette-Marit, żony następcy tronu.
W Wielkiej Brytanii książę Andrzej z Yorku został pozbawiony tytułów i rezydencji, a działalność fundacji założonej przez byłą żonę, Sarę Ferguson, została wstrzymana na czas nieokreślony. Premier Keir Starmer odwołał również Petera Mandelsona z funkcji ambasadora w USA i publicznie przeprosił za jego nominację, gdy wyszło na jaw, że utrzymywał on kontakty z Epsteinem.
Skandal Epsteina nie zaszkodził elitom w USA
Nieprawidłowe relacje z finansistą lub jego otoczeniem ujawniono także w przypadku wpływowych polityków w Belgii, Francji, Portugalii, Słowacji i Szwajcarii – informowały tamtejsze media, powołując się na dokumenty opublikowane przez władze Stanów Zjednoczonych.
Tymczasem - jak podkreśla Politico - w USA "żaden z czołowych polityków nie poniósł konsekwencji" związanych z ujawnieniem podobnych kontaktów. Portal przypomniał, że w dokumentach znalazło się nazwisko ministra handlu Howarda Lutnicka, któremu zarzucono, że spotykał się z Epsteinem wbrew wcześniejszym deklaracjom. Wspomniano również o dyrektorze generalnym banku Goldman Sachs, Davidzie Solomonie.
Serwis zaznaczył, że część osób, którym udowodniono związki z Epsteinem, została zmuszona do wycofania się z życia publicznego. Wśród nich wymieniono byłego sekretarza skarbu Larry’ego Summersa, prawnika Brada Karpa, który ustąpił ze stanowiska szefa kancelarii Paul Weiss, oraz Davida Rossa, zwolnionego z nowojorskiej School of Visual Arts. Jednak w przypadku wielu znanych przedstawicieli elit – takich jak były doradca Donalda Trumpa Steve Bannon czy miliarder Elon Musk – jedynym skutkiem był, jak napisało Politico, "uszczerbek na reputacji".