Sikorski uderza w Nawrockiego. Zwrócił uwagę na flagi za plecami
- Nawet choreografia pokazuje, że mamy różne wrażliwości - powiedział w czwartek Radosław Sikorski, komentując tło, na jakim wystąpił w Sejmie Karol Nawrocki. Prezydent miał za sobą tylko biało-czerwone flagi. Z kolei szef MSZ wystąpił na tle flag RP, UE i NATO.
Po zakończeniu prezydent skomentował wystąpienie szefa MSZ na konferencji prasowej w Sejmie. To wówczas wystąpił na tle biało-czerwonych flag. Następnie głos ponownie zabrał Sikorski. Tło było już jednak nieco inne. Obok flag RP ustawiono flagę Unii Europejskiej i NATO.
Ta różnica nie uszła uwadze ministra spraw zagranicznych. - Nawet choreografia pokazuje, że mamy różne wrażliwości. Uważam, że Polska jest silniejsza, gdy jest zakorzeniona w instytucjach Zachodu i jest mocnym filarem zarówno NATO, jak i Unii Europejskiej. Nacjonalizm czasami szkodzi narodowi - oświadczył Sikorski.
Sikorski wystąpił w Sejmie. Prezydent od razu skomentował
Nawrocki mówił chwilę wcześniej, że w wystąpieniu szefa MSZ "zabrakło mu" nieco większej asertywności w stosunku do Komisji Europejskiej.
- Pan minister Sikorski przyznał co prawda, że podwozie tego samochodu, który nazywa się UE, się psuje, takich słów użył. Natomiast tutaj chciałbym większego wsparcia rządu w naprawie działalności KE - powiedział Nawrocki.
Zapewnił, że nie ma mowy o wyjściu Polski z UE. - Oczywiście nie ma wątpliwości, że Polska jest i pozostanie w najbliższym czasie w UE. Minister Sikorski zaprojektował sobie na 15 minut pewien problem polexitu, wyjścia Polski z UE i później ten wymyślony problem rozkładał na czynniki pierwsze, na kwestie już powiedziałbym laboratoryjne. Oczywiście takiego problemu dzisiaj nie ma - oświadczył Nawrocki na konferencji prasowej w Sejmie.