Akcja policji na stacji paliw na Bródnie. “Stacja otoczona taśmami”
Zgłoszenie o pozostawionym pakunku wpłynęło od pracowników stacji. Jak przekazali, klient wszedł do budynku, zostawił plecak, po czym wyszedł i odszedł w nieznanym kierunku. Obsługa nie wiedziała, co znajduje się w środku, dlatego wezwała służby.
Po przyjeździe na miejsce policjanci zabezpieczyli teren. Ewakuowano łącznie osiem osób: sześciu pracowników obsługi stacji oraz dwóch ochroniarzy prywatnej firmy, którzy również pojawili się na miejscu w związku ze zgłoszeniem. Stację czasowo zamknięto, a obszar wokół budynku został odgrodzony taśmami policyjnymi.
W działaniach uczestniczyło kilka załóg policji. Do obsługi zdarzenia skierowano także praski patrol z przeszkoleniem minersko-pirotechnicznym, którego zadaniem jest ocena i sprawdzenie pozostawionych przedmiotów mogących stanowić potencjalne zagrożenie.
Gdy na miejsce dotarł patrol minersko-pirotechniczny, sytuacja przybrała nieoczekiwany obrót. W rejon stacji wrócił właściciel plecaka. Jak ustalili policjanci, mężczyzna po prostu zapomniał zabrać bagaż. Tłumaczył, że zorientował się dopiero po czasie, że nie ma plecaka, i wrócił po niego.
Policjanci wylegitymowali mężczyznę i sprawdzili pozostawiony plecak. Po weryfikacji zawartości nie stwierdzono zagrożenia. Interwencję zakończono, a stacja wznowiła normalną pracę.