Informację tę potwierdził w rozmowie z Wirtualną Polską Andrzej Gąska ze śląskiej policji. - Na wniosek zainteresowanej program ochrony przez policję został dzisiaj zakończony - powiedział Gąska. Oznacza to, że policja nie chroni Katarzyny W., nie jest już w tzw. bezpiecznym domu. Przedstawiciel policji nie mógł udzielić szczegółów sprawy, gdyż wszelkie działania policji związane z tą sprawą są objęte klauzulą niejawności.
Źródło artykułu: WP Wiadomości