Rosja reaguje na groźby USA ws. Iranu. "Absolutnie niedopuszczalne"
Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych zdecydowanie potępiło amerykańskie groźby ataku na Iran, określając je jako "niedopuszczalne". Moskwa to od lat wierny szojusznik Teheranu przeciwko Zachodowi.
Najważniejsze informacje:
- Rosja określiła amerykańskie groźby ataku na Iran jako "dywersyjną ingerencję zagraniczną".
- USA rozważa uderzenie na Iran w odpowiedzi na tłumienie protestów przez tamtejszy reżim.
- Prezydent Trump wprowadza 25-procentowe cła na kraje handlujące z Iranem.
Ministerstwo spraw zagranicznych Rosji potępiło we wtorek amerykańskie groźby ataku na Iran, określając je jako "dywersyjną ingerencję zagraniczną", która jest "absolutnie niedopuszczalna".
Rosja reaguje na groźby USA
"Ci, którzy planują wykorzystanie inspirowanych z zewnątrz niepokojów jako pretekstu do powtórzenia agresji przeciwko Iranowi z czerwca 2025 roku, muszą być świadomi katastrofalnych konsekwencji takich działań dla sytuacji na Bliskim Wschodzie i światowego bezpieczeństwa międzynarodowego - napisało rosyjskie MSZ w oświadczeniu.
Resort dyplomacji potępił też "bezceremonialne próby szantażowania" zagranicznych partnerów Iranu poprzez podnoszenie ceł.
Prezydent USA w niedzielnym wystąpieniu zagroził atakiem na irańskie obiekty. Trump ogłosił również wprowadzenie 25-procentowych ceł na towary z państw, które będą prowadzić wymianę handlową z Iranem.
Jednocześnie we wtorek Trump wezwał demonstrantów w Iranie do dalszych antyrządowych protestów i "przejmowania instytucji" oraz zapowiedział, że im pomoże.
"Irańscy patrioci, protestujcie dalej - przejmijcie swoje instytucje. Zachowajcie nazwiska zabójców i oprawców. Zapłacą wysoką cenę" - napisał Trump we wpisie na platformie Truth Social.
Trump z apelem do Irańczyków
"Odwołałem wszystkie spotkania z irańskimi urzędnikami, dopóki bezsensowne zabijanie demonstrantów się nie skończy. Pomoc jest w drodze. MIGA!" - dodał, używając skrótu oznaczającego "Make Iran Great Again" ("uczyńmy Iran ponownie wielkim").
Protesty w całym Iranie trwają mimo brutalnych represji, które - według ONZ - obejmują m.in. groźby wykonywania egzekucji na demonstrantach. Z danych jednej z amerykańskiej organizacji broniącej praw człowieka wynika, że zginęło co najmniej 1850 protestujących.
We wtorek Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Belgia i Włochy potępiły brutalne tłumienie protestów w Iranie i wezwały irańskich ambasadorów. Niemcy i Francja podkreślają konieczność poszanowania praw obywateli, Belgia zapowiada możliwość nowych unijnych sankcji, a Włochy również wezwały przedstawiciela Iranu do wyjaśnień.
Źródła: PAP, CNN