Radykalny krok ws. byłego księcia Andrzeja. Rząd brytyjski rozważa ustawę
Rząd Wielkiej Brytanii rozważa ustawę, która mogłaby usunąć byłego księcia Andrzeja z linii sukcesji do tronu. Mimo utraty tytułów, nadal pozostaje on na liście, co wzbudza kontrowersje w kraju.
Najważniejsze informacje:
- Brytyjski rząd rozważa ustawę usuwającą Andrzeja Mountbatten-Windsora z linii sukcesji.
- Złożenie projektu ustawy będzie możliwe po zakończeniu policyjnego śledztwa w sprawie księcia.
- Aż 82 proc. Brytyjczyków popiera jego usunięcie z linii sukcesji.
Brytyjski rząd, jak podają BBC i Sky News, rozważa możliwość wprowadzenia ustawy, która miałaby usunąć byłego księcia Andrzeja z linii sukcesji do tronu. Pomimo utraty wszystkich tytułów jesienią zeszłego roku, wciąż zajmuje on ósme miejsce na tej liście.
Według sondażu YouGov, aż 82 proc. Brytyjczyków opowiada się za jego wykreśleniem z listy sukcesji. Takie postępowanie wymagałoby jednak konsultacji z 14 królestwami Wspólnoty oraz decyzji parlamentu. Tylko 6 proc. badanych jest przeciwko, co wskazuje na silne społeczne poparcie dla zmiany.
Książę Andrzej opuścił wczoraj areszt
Były książę Andrzej opuścił w czwartek wieczorem areszt po tym, jak wcześniej został zatrzymany. - Wyglądał na oszołomionego, wstrząśniętego, skulonego - relacjonowała wówczas w rozmowie z BBC News Ailsa Anderson, była rzeczniczka prasowa matki Andrzeja, zmarłej królowej Elżbiety II. Jej zdaniem zdjęcia, które obiegły media, przypominają ludziom o jego "nadzwyczajnym upadku".
"W czwartek zatrzymaliśmy mężczyznę po sześćdziesiątce z hrabstwa Norfolk, podejrzanego o nadużycie stanowiska publicznego. Zatrzymany został obecnie zwolniony, a postępowanie jest kontynuowane" - dodała w tej sprawie sama policja w oświadczeniu.
Powodem aresztowania były podejrzenia, że w czasie, gdy był specjalnym wysłannikiem Wielkiej Brytanii ds. handlu przekazywał poufne informacje Jeffreyowi Epsteinowi, nieżyjącemu już amerykańskiemu finansiście i przestępcy seksualnemu.
Źródła: PAP, BBC, Sky News, WP