Rada Pokoju Trumpa. Netanjahu przyjął zaproszenie
Premier Izraela Benjamin Netanjahu przyjął zaproszenie dołączenia do Rady Pokoju, którą chce stworzyć prezydent USA Donald Trump.
Najważniejsze informacje:
- Benjamin Netanjahu zgodził się na udział w Radzie Pokoju zainicjowanej przez Donalda Trumpa.
- Rada ma między innymi nadzorować nowe władze Strefy Gazy.
- Emmanuel Macron odrzucił zaproszenie, co spotkało się z groźbą ceł ze strony Trumpa.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu przyjął zaproszenie prezydenta USA Donalda Trumpa do dołączenia do nowej inicjatywy o nazwie Rada Pokoju. Netanjahu jest jednym z szeregu przywódców zaproszonych do tej struktury, którzy już się zgodzili na propozycję.
Jak działa Rada Pokoju Trumpa?
Według przekazanych informacji Rada Pokoju ma skupiać około 60 przywódców z całego świata. Planowane działania tej organizacji zakładają "odważne, nowe podejście" do konfliktów na arenie międzynarodowej. Donald Trump, który zyska rangę dożywotniego prezesa Rady, będzie miał niemal nieograniczone uprawnienia.
Propozycję odrzucił dotychczas m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron, co spotkało się z zapowiedzią ze strony prezydenta USA o możliwych 200-procentowych cłach na francuskie wina.
Jaka przyszłość czeka Radę Pokoju?
Wkrótce w Davos ma dojść do podpisania dokumentu założycielskiego tej nowej organizacji. Członkowie będą wybierani przez Donalda Trumpa na trzyletnie kadencje, chociaż istnieje opcja zdobycia stałego członkostwa przez wpłatę ponad 1 mld dolarów.
Niektóre źródła dyplomatyczne wyrażają obawy, że utworzenie Rady Pokoju może negatywnie wpłynąć na działania Organizacji Narodów Zjednoczonych, szczególnie że pierwotnie projekt ten miał dotyczyć powojennych działań w Strefie Gazy.