Rada Bezpieczeństwa ONZ zajmie się akcją USA w Wenezueli. Jest data
W poniedziałek Rada Bezpieczeństwa ONZ zwoła posiedzenie w związku z interwencją USA w Wenezueli i odsunięciem Nicolasa Maduro od władzy. Działania te, jak podkreśla sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, stanowią "niebezpieczny precedens".
Najważniejsze informacje:
- Rada Bezpieczeństwa ONZ spotka się, by omówić działania USA w Wenezueli.
- Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres uznał interwencję USA za "niebezpieczny precedens".
- Administracja prezydenta Trumpa uzasadnia działania jako konieczne dla ochrony amerykańskich obywateli.
Jakie działania podjęła Rada Bezpieczeństwa?
Rada Bezpieczeństwa ONZ zareagowała na sytuację w Wenezueli, zwołując specjalne posiedzenie w wyniku amerykańskiej interwencji. Głównym inicjatorem spotkania była Kolumbia, z poparciem ze strony Rosji i Chin. Spotkanie jest reakcją na wzrastające napięcia między USA a Wenezuelą.
Sekretarz generalny ONZ, Antonio Guterres, wyraził poważne wątpliwości dotyczące zgodności nocnej akcji USA z prawem międzynarodowym. Obawia się, że może ona ustanowić niebezpieczny precedens. Wenezuela, reprezentowana w ONZ przez Samuela Moncadę, określiła działania USA jako próbę kolonialnej ingerencji i narzucenia rządu marionetkowego.
Jak USA uzasadniają swoje działania?
Mike Waltz, ambasador USA przy ONZ, stwierdził na platformie X, że działania USA nie są „zmianą władzy”, lecz "sprawiedliwością". Oskarżenia wobec Nicolasa Maduro obejmują kierowanie organizacją uznaną za narkoterrorystyczną, dlatego USA uzasadniają swoje działania ochroną życia swoich obywateli.
Administracja Trumpa od dawna nie uznawała Nicolasa Maduro za prawowitego przywódcę Wenezueli, oskarżając go o poważne przestępstwa, w tym przemycanie narkotyków. Po schwytaniu i deportacji Maduro, Trump zadeklarował, że USA będą rządzić krajem do czasu przeprowadzenia "bezpiecznej, porządnej i rozsądnej transformacji".