Publikacja zdjęć ciężarnej księżnej Kate naruszeniem prywatności
Dwór św. Jakuba, który pełni rolę sekretariatu księcia Williama i księżnej Kate, potępił plany opublikowania przez włoski plotkarski magazyn "Chi" zdjęć ciężarnej księżnej na wakacjach na Karaibach, uznając to za naruszenie jej prywatności.
12.02.2013 | aktual.: 23.07.2013 13:12
- Jesteśmy bardzo zawiedzeni tym, że zanosi się na to, iż fotografie księcia i księżnej na prywatnym urlopie zostaną opublikowane za granicą - powiedział rzecznik dworu św. Jakuba, cytowany przez brytyjskie media.
Rzecznik nie chciał ujawnić, czy dwór wystąpi na drogę sądową przeciwko wydawcy "Chi".
Według brytyjskich mediów zdjęcia przedstawiają będącą w czwartym miesiącu ciąży księżnę Cambridge w bikini na wyspie Mustique, gdzie przebywała z mężem księciem Williamem. Na tej karaibskiej wyspie mieszka wielu obcokrajowców-milionerów, m.in. piosenkarz Cliff Richard i multimilioner Richard Branson. Chętnie przebywała tam młodsza siostra Elżbiety II - księżniczka Margaret.
We wtorek na portalu włoskiej gazety umieszczono okładkę tabloidu z fotografią księżnej Kate. "Chi" ukazuje się w sprzedaży w środy.
W ub.r. to samo pismo zamieściło zdjęcia Kate wykonane za pomocą teleobiektywu podczas urlopu z księciem Williamem na południu Francji. Wcześniej wybór zdjęć zrobionych przy tej samej okazji opublikowała francuska gazeta "Closer".
W reakcji na sądowy pozew prawników reprezentujących księcia Williama i księżną Kate, sąd we Francji nakazał gazecie zwrot negatywów. Orzeczenie to nie miało jednak zastosowania do publikacji w innych krajach.
Zarówno "Chi" jak i "Closer" należą do grupy medialnej Mondadori, kontrolowanej przez byłego premiera Włoch Silvio Berlusconiego.