Protesty na krakowskim Kazimierzu. Miszalski zapowiada zmiany
Po protestach na krakowskim Kazimierzu prezydent Aleksander Miszalski zapowiedział punktową zmianę planu miejscowego dla ul. Józefa i Bożego Ciała, gdzie ma powstać hotel. "Kazimierz to kultowe miejsce i takim musi pozostać" - napisał.
Najważniejsze informacje:
- Prezydent Krakowa zapowiedział punktową zmianę planu zagospodarowania dla ul. Józefa i Bożego Ciała na Kazimierzu.
- Miasto ma zapewnić pomoc prawną wszystkim lokatorom zagrożonym eksmisją.
- Spór dotyczy kamienicy należącej do zakonu; w miejscu lokali miałby powstać pięciogwiazdkowy hotel.
Setki osób protestowały w niedzielę na Kazimierzu przeciw zmianom urbanistycznym i planom inwestycyjnym w sercu dzielnicy. Sprawa dotyczy kamienicy przy ul. Józefa i Bożego Ciała. Lokatorzy pod koniec ubiegłego roku otrzymali nakaz opuszczenia lokali. W miejscu dotychczasowych sklepów i restauracji miałby powstać pięciogwiazdkowy hotel.
Prezydent Krakowa obiecuje pomoc
Na miejscu pojawił się prezydent Krakowa Aleksander Miszalski. Zapowiedział działania mające ochronić lokalną społeczność oraz zachować dotychczasowy charakter okolicy.
"Rozmawiałem dziś z mieszkańcami i protestującymi na Kazimierzu, słyszałem od nich duży żal i wściekłość, którą w pełni rozumiem. Kazimierz to kultowe miejsce i takim musi pozostać. Dlatego wystąpię do Rady Miasta z wnioskiem o punktową zmianę planu zagospodarowania przestrzennego na ul. Józefa i ul. Bożego Ciała. Obejmujemy wszystkich lokatorów pomocą prawną, by dać im wsparcie i pomóc obronić ich prawa. Krakowianie mogą liczyć na swoje miasto" - napisał w mediach społecznościowych Aleksander Miszalski.
"Dodatkowo zwrócę się do władz kościelnych, które nadzorują zakon, by zainterweniowały w tej sprawie i również stanęły po stronie mieszkańców" - dodał Miszalski.
Właścicielem kamienicy jest zakon księży kanoników regularnych. Według relacji protestujących, budynek miał być doprowadzany do złego stanu technicznego, co otwierałoby drogę do udostępnienia go deweloperowi.
Chcą odwołać Miszalskiego
Polityczna sytuacja Miszalskiego jest obecnie dość trudna, gdyż zbierane są podpisy pod wnioskiem dotyczącym referendum ws. odwołania prezydenta Krakowa. Inicjatorzy zarzucają mu nepotyzm, niespełnianie obietnic wyborczych oraz zadłużanie miasta. Pod wnioskiem zebrano już ponad 67 tys. podpisów.
Do przeprowadzenia referendum wymagane jest ok. 60 tys. prawidłowo zebranych podpisów. Głosowanie mogłoby zostać przeprowadzone już w maju.