Protest ws. programu SAFE. Polacy zgromadzili się przed Pałacem Prezydenckim
W sobotnie popołudnie przed Pałacem Prezydenckim został zorganizowany protest przeciwko programowi SAFE. Uczestnicy wydarzenia chcieli w ten sposób zachęcić prezydenta Karola Nawrockiego do zawetowania ustawy w tej sprawie.
W poniedziałek Sejm zatwierdził ustawę dotyczącą wdrożenia programu SAFE, który przewiduje wsparcie rzędu 150 mld euro dla zakupów europejskiego sprzętu wojskowego. Polska, główny beneficjent, ma otrzymać ponad 43,7 mld euro. Jednakże PiS i Konfederacja zagłosowały przeciw.
Sprawa programu SAFE wzbudza mieszane odczucia w społeczeństwie. Obywatele, którzy podobnie jak politycy PiS i Konfederacji wyrażają sprzeciw wobec unijnej pożyczce, w sobotnie południe zgromadzili się przed Pałacem Prezydenckim na proteście "Nie dla SAFE".
Uczestnicy protestu chcieli w ten sposób nakłonić prezydenta Karola Nawrockiego do zawetowania ustawy.
- Zablokowanie programu SAFE będzie oznaczało uderzenie w samo serce naszych programów polskiego bezpieczeństwa; tu nie ma miejsca na politykę czy konflikty - podkreślał w czwartek premier Donald Tusk.
Prezydent Nawrocki wskazał już m.in. na potrzebę wprowadzenia do ustawy zabezpieczeń antykorupcyjnych. Zapowiedział też konkretne propozycje poprawek, które według niego powinny zostać uwzględnione w ustawie. Według polityków opozycji, w przypadku zmiany polskiego rządu, środki z SAFE mogłyby zostać zablokowane, podobnie, jak w przypadku KPO.
Przyjęta w czwartek z poprawkami przez Senat ustawa zakłada stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB), za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE.
W ramach unijnego instrumentu polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu, ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym.
Źródło: PAP