Premier Grenlandii wskazał "czerwone linie". Skomentował też słowa Trumpa
Premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen podczas rozmowy z dziennikarzami w Nuuk powiedział, że wyspa ma "czerwone linie" w relacjach międzynarodowych i jedną z nich jest suwerenność. - Jesteśmy gotowi do ściślejszej współpracy w dziedzinie gospodarki i innych obszarach, ale to jest coś, o czym musimy rozmawiać w duchu wzajemnego szacunku - powiedział. Dodał, że "musi wierzyć" Donaldowi Trumpowi, że ten nie użyje siły, by przejąć wyspę.
Po Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, gdzie prezydent USA Donald Trump komentował swoje plany wobec Grenlandii, premier wyspy Jens-Frederik Nielsen zorganizował konferencję prasową w Nuuk. Na wydarzeniu obecny był dziennikarz Wirtualnej Polski Tomasz Waleński.
- Nikt poza Grenlandią i Królestwem Danii nie ma uprawnień do zawierania umów lub porozumień dotyczących Grenlandii i Królestwa Danii. Bez nas to się nie wydarzy - powiedział Nielsen, pytany o negocjacje z USA dotyczące wyspy.
- Jeśli chodzi o umowę, o której się mówi, nie wiem, co konkretnie zawiera, ale wiem, że obecnie działa grupa robocza wysokiego szczebla, która pracuje nad rozwiązaniami dla obu stron. Od początku mówiliśmy w Grenlandii, że mamy czerwone linie, których nie możemy przekroczyć. Musimy szanować naszą integralność terytorialną, musimy szanować prawo międzynarodowe, suwerenność. Jesteśmy gotowi do ściślejszej współpracy w dziedzinie gospodarki i innych obszarach, ale to jest coś, o czym musimy rozmawiać w duchu wzajemnego szacunku - powiedział premier Grenlandii.
Pytany o możliwość zwiększenia amerykańskiego personelu na wyspie, Nielsen zauważył, że już działa takie porozumienie i Amerykanie są w Grenlandii.
Premier wyspy zaznaczył, że Grenlandczycy są "pokojowi", ale są bardzo zaniepokojeni, kiedy "słyszą i widzą w mediach każdego dnia, że ktoś próbuje zabrać ich wolność".
- Jesteśmy zaufanym sojusznikiem, byliśmy przez wiele lat. Królestwo Danii i Stany Zjednoczone stały ramię w ramię przez wiele lat, także w trudnych czasach i to jest coś, co musimy przywrócić - powiedział.
Trump nie użyje siły? "Musimy wierzyć"
Nielsen został także zapytany, czy wierzy Donaldowi Trumpowi, że ten nie użyje siły, by przejąć Grenlandię.
- Oczywiście, musimy wierzyć w to, co mówi. To, w co ja chcę wierzyć, to ramy tego, co zapewniło nam pokój na świecie przez wiele lat, po bardzo ciężkich czasach - że jesteśmy blisko i że jesteśmy przyjaciółmi zachodniego sojuszu - powiedział.
- Chodzi o porządek świata, chodzi o prawo międzynarodowe, chodzi o szanowanie integralności terytorialnej. Wierzę, że świat nie zrobi żadnego drastycznego zwrotu i wierzę, że zachodni sojusz to dobre partnerstwo - mówił.
Podkreślił, że Grenlandia jest otwarta na negocjacje, jeśli respektowane będą jej czerwone linie. Dopytywany w szczególności o kwestie minerałów, zaznaczył, że ktokolwiek chciałby je wydobywać musi "uszanować naszą legislację i nasze wysokie środowiskowe standardy". Przekonywał, że to część kultury Grenlandczyków.