Popularna wyspa wprowadza nowe zasady. Powodem napływ turystów
Władze Capri zdecydowały o ograniczeniu ruchu turystycznego. Pomóc mają w tym nowe przepisy zezwalające na zwiedzanie wyspy przez grupy liczące nie więcej niż 40 osób. Rewolucja w zasadach czeka jednak też na przewodników. Ci pozbyć się będą musieli choćby chusteczek i parasoli.
Najważniejsze informacje:
- Zgodnie z nowymi przepisami zorganizowane grupy turystyczne na Capri mogą liczyć maksymalnie 40 osób.
- Przewodnicy będą musieli pozbyć się charakterystycznych parasolek, zastępując je specjalnymi tabliczkami.
- Zmiany mają usprawnić ruch na wyspie i poprawić komfort życia mieszkańców.
Władze Capri mają nadzieję, że wprowadzane przepisy pomogą im w radzeniu sobie z nadmiernym napływem turystów, który każdego lata utrudnia życie mieszkańcom oraz samym odwiedzającym.
Stosowna uchwała przyjęta została głównie z myślą o wiośnie i lecie, bowiem to właśnie wtedy perła Zatoki Neapolitańskiej przeżywa prawdziwe oblężenie. To z kolei budziło liczne obawy o bezpieczeństwo ludności, przede wszystkim na zatłoczonym nabrzeżu.
Nowe przepisy na wyspie Capri
Nowe rozporządzenie zakłada m.in. że zorganizowane grupy turystyczne nie mogą być liczniejsze niż 40 osób. W przypadku grup powyżej 20 osób, uczestnicy będą musieli korzystać ze słuchawek, by słuchać przewodnika. Ma to ograniczyć hałas i chaos towarzyszące dużym wycieczkom.
Kolejne zmiany dotyczą np. zakazu korzystania przez przewodników charakterystycznych parasolek, chustek i innych przedmiotów do prowadzenia grupy. Muszą one zostać zastąpione specjalnymi tabliczkami służącymi do identyfikacji, które nie będą przeszkadzać innym osobom w wąskich uliczkach.
Poza tym przewodnicy mają od teraz obowiązek dbania o zwartość i bezpieczeństwo grupy, a ta nie może zajmować całej dostępnej przestrzeni i rozpraszać się po ulicach.
Lokalny biznes chwali decyzję władz
Decyzje władz zostały dobrze przyjęte przez przedstawicieli lokalnego biznesu. Luciano Bersani, prezes miejscowego stowarzyszenia handlu, stwierdził, że "to pierwszy ważny krok", dający nadzieję na "kolejne, konkretne inicjatywy".
- To akt odpowiedzialności, odzwierciedlający naszą wizję wyspy wreszcie bardziej przyjaznej do życia - ocenił z kolei Lorenzo Coppola, szef federacji branży hotelarskiej.