"Niewiele mówił". Kulisy przesłuchania Sebastiana M.
Sebastian M. został przesłuchany i usłyszał zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku na A1. Mężczyzna w trakcie czynności miał wyrazić skruchę i się popłakać - podaje "Fakt".
Co musisz wiedzieć?
- Podejrzany o spowodowanie wypadku na A1 w 2023 roku Sebastian M. został przetransportowany z Dubaju do Polski. Mężczyzna usłyszał zarzut.
- Nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Wyraził jednak skruchę i popłakał się podczas przesłuchania - podaje "Fakt".
- Dziś ma zapaść decyzja o areszcie.
Sebastian M. został w poniedziałek w eskorcie policji przetransportowany z Dubaju do Warszawy. Podejrzany o spowodowanie wypadku na A1 usłyszał zarzut w prokuraturze w Katowicach. Grozi mu do 8 lat więzienia.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Nawrocki zaskoczył Trzaskowskiego. Podszedł ze zdjęciem
M. nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Jak wynika z nieoficjalnych ustaleń "Faktu", mężczyzna miał się tłumaczyć, że osobowa kia zajechała mu drogę, a on nie miał możliwości wyhamowania.
Podejrzany miał wyrazić skruchę i popłakać się podczas przesłuchania. "Fakt" zaznacza, że mężczyzna wypowiadał się "bardzo ostrożnie" i "niewiele mówił". Chce najpierw zapoznać się z aktami sprawy.
M. trafi teraz do Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie zapadnie decyzja o jego areszcie.
Tragiczny wypadek
Do wypadku doszło we wrześniu 2023 roku w miejscowości Sierosław w pobliżu Piotrkowa Trybunalskiego. W wyniku zderzenia BMW, którym kierował Sebastian M., zginęli rodzice i ich pięcioletni syn podróżujący Kią. Sprawca zbiegł z Europy, a za jego zatrzymaniem wydano międzynarodowy list gończy.
M. został zatrzymany w ubiegłym roku w Dubaju. Długo trwały procedury mające prowadzić do jego ekstradycji. W końcu rząd Zjednoczonych Emiratów Arabskich wydał zgodę. W maju Sebastian M. został zatrzymany.
W poniedziałek wieczorem samolot, którym sprowadzono go z Dubaju, wylądował w Warszawie.
Czytaj więcej:
Źródło: "Fakt"