Policja postawiona na równe nogi. 30 osób zatrzymanych, będą zarzuty
- Zbieramy materiał dowodowy, by postawić zarzuty udziału w bójce i pobiciu. Grozi za to do pięciu lat pozbawienia wolności - poinformował asp. szt. Piotr Kwidziński. Po bójce pseudokibiców w poniedziałek policja zatrzymała 30 osób, poszukiwane są kolejne, które brały w niej udział.
W poniedziałek 9 lutego kibole Lechii Gdańsk napadli na klub MMA. Zaatakowali zawodników Kaszubi Kościerzyna, którzy sympatyzują z Arką Gdynia. Policja dostała zgłoszenie bijatyki około godziny 19:40.
"Do wnętrza budynku weszła grupa przyjezdnych, w wyniku czego doszło do bójki. Na miejsce niezwłocznie skierowano policjantów. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, podjęli pościg za sprawcami zdarzenia. O sytuacji powiadomiono również ościenne jednostki policji oraz pluton Oddziału Prewencji Policji w Gdańsku. Komendant Powiatowy Policji w Kościerzynie ogłosił alarm dla funkcjonariuszy miejscowej jednostki" - informowała w komunikacie policja.
W poniedziałek po południu oficer prasowy policji w Kościerzynie poinformował, że zatrzymano 30 osób, ale trwają poszukiwania kolejnych biorących udział w bójce. W jej wyniku poszkodowanych zostało 10 osób.
Poszkodowany czuje się dobrze
- Jedna osoba nadal przebywa w szpitalu. Rozmawiałem dzisiaj (we wtorek – red.) z tym chłopakiem. Mówi, że dobrze się czuje. Zapewne poleży na obserwacji kilka dni - wyjaśnił rzecznik powiatowej komendy.
- Do wtorku do około dwudziestej mamy czas, żeby wykonać wszystkie czynności z zatrzymanymi. Zbieramy materiał dowodowy, by postawić zarzuty udziału w bójce i pobiciu. Grozi za to do pięciu lat pozbawienia wolności. Czynności zapewne odbywać się będą we wtorek późnym wieczorem i w środę rano - dodał.
- Podczas kontroli pojazdów funkcjonariusze ujawnili i zabezpieczyli niebezpieczne narzędzia, takie jak łomy, młotki oraz pałki teleskopowe. Sprawa jest rozwojowa - podsumował Kwidzyński.
Mateusz Dolak, dziennikarz Wirtualnej Polski