WAŻNE
TERAZ

Oto "11" na dziś? Jedna niewiadoma w składzie

Pole manewru się zawęziło. Co zrobi Donald Tusk?

Prezydent Karol Nawrocki oznacza, że pole manewru Donalda Tuska w polityce wobec Niemiec jeszcze bardziej się zawęziło – oceniają eksperci.

Karol NawrockiKarol Nawrocki
Źródło zdjęć: © East News
Mateusz Dolak

Karol Nawrocki będzie nowym prezydentem Polski. Wspierany przez PiS kandydat wygrał z Rafałem Trzaskowskim, popieranym przez Koalicję Obywatelską.

Zwycięstwo Nawrockiego będzie zapewne oznaczać, że rząd Donalda Tuska nadal nie będzie w stanie realizować swoich najważniejszych obietnic, bo prezydent będzie wetował jego ustawy. Polską politykę może czekać długi okres niepewności i wewnętrznych napięć.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nawrocki zerwie się z uwięzi? Ekspert o różnych scenariuszach

Co dalej z relacjami Polska-Niemcy?

Taka sytuacja nie pozostaje bez wpływu na politykę zagraniczną, w tym relacje z Niemcami. - Wynik wyborów oznacza, że relacje polsko-niemieckie znowu staną się zakładnikiem polskiej polityki wewnętrznej i ciągłej kampanii wyborczej, bo właśnie zaczęła się kolejna kampania, ta przed wyborami parlamentarnymi - mówi DW Agnieszka Łada-Konefał, wicedyrektorka Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich (DPI) w Darmstadt.

Jej zdaniem dla wzajemnych relacji może to oznaczać stagnację, bo w skupionej na polityce wewnętrznej Polsce brakować będzie czasu i chęci do intensywnej komunikacji z Berlinem. - Znowu też może pojawić się obawa, że zbytnie podkreślanie bliskości z Niemcami może negatywnie wpłynąć na odbiór przez niektórych wyborców, dlatego rząd będzie tego unikał - dodaje analityczka.

Polsko-niemiecki motor jednak nie odpali?

Wybory prezydenckie w Polsce miały być ostatnim akcentem długiego maratonu wyborczego w obu krajach, który utrudniał zacieśnianie wzajemnej współpracy. Po wyborach parlamentarnych w Polsce, upadku rządu Olafa Scholza i przedterminowych wyborach do Bundestagu w lutym tego roku ewentualne zwycięstwo kandydata Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich w Polsce mogło stworzyć ramy dla aktywnego współdziałania Warszawy i Berlina. Teraz staje to pod znakiem zapytania.

W pierwszych oficjalnych komentarzach niemieccy politycy podkreślają jednak chęć współpracy z nowym prezydentem. "Mam nadzieję, że wspólnie przyczynimy się do rozwoju polsko-niemieckiej przyjaźni w przyszłości. Silna Europa potrzebuje dobrej współpracy polsko-niemieckiej, szczególnie w tym czasie" - oświadczył prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier. I zaprosił Nawrockiego do złożenia wizyty w Berlinie.

Podejście pragmatyczne

Koordynator rządu Niemiec ds. współpracy z Polską Knut Abraham powiedział w rozmowie z DW, że należy teraz pragmatycznie wykorzystywać dostępne możliwości. - Pod tym względem nie martwię się o nasze relacje. Musimy je zorganizować najlepiej, jak potrafimy - stwierdził.

Abraham dodał, że chce aby nowy polski prezydent wiedział, że w Berlinie czekają na niego partnerzy, którzy stawiają na dobrą współpracę. - Niemcy, Polska i Francja są wiodącymi krajami w Unii Europejskiej, to odpowiedzialność, której trzeba sprostać w Berlinie, Paryżu, ale także w Warszawie - powiedział.

Powrót tematów historycznych

Analityk z berlińskiej fundacji Nauka i Polityka Kai-Olaf Lang spodziewa się, że z prezydentem Karolem Nawrockim większy nacisk kładziony będzie we wzajemnych relacjach na tematy związane z historią. Jak zauważa, Nawrocki nie jest ani zawodowym politykiem, ani specjalistą od spraw międzynarodowych czy bezpieczeństwa. Jego domeną jest historia.

- Sprawy związane z pamięcią, przeszłością czy drugą wojną światową będą teraz miały bardzo wyraźnego powiernika - mówi, wskazując na wykształcenie Nawrockiego (który jest historykiem) i jego dotychczasową aktywność w Muzeum Drugiej Wojny Światowej czy w Instytucie Pamięci Narodowej. Zdaniem Langa może to zwiększyć presję na rząd Tuska choćby w kontekście żądania zapłaty przez Niemcy reparacji.

Niemiecki analityk dodaje, że w obawie przed zarzutami o brak asertywności w podejściu do Berlina Donald Tusk może próbować osadzać politykę wobec Niemiec w szersze, europejskie ramy, na przykład w formaty obejmujące kilka europejskich państw zaangażowanych w pomoc Ukrainie.

- Oczekiwanie, że nastąpi teraz nowe wielkie otwarcie w relacjach polsko-niemieckich, do którego nie doszło po wyborach parlamentarnych, staje się teraz bezprzedmiotowe. Pole manewru Tuska w polityce wobec Niemiec jeszcze bardziej się zawęziło - ocenia Lang.

Co może zrobić Berlin

Eksperci pytani przez DW o to, jak w obecnej sytuacji powinien zachowywać się rząd w Berlinie, radzą, aby zidentyfikować obszary współpracy, w których interesy obu krajów są w jakimś stopniu zbieżne. Kai-Olaf Lang wymienia tu wsparcie dla Ukrainy, rozszerzenie UE, wzmacnianie wschodniej flanki NATO czy współpracę w dziedzinie bezpieczeństwa na Bałtyku.

Agnieszka Łada-Konefał mówi, że rząd Niemiec powinien pokazywać, że słucha polskich argumentów i rozumie polskie obawy. - Trzeba chcieć prowadzić konstruktywne relacje polsko-niemieckie, a prezydentowi wychodzić dyplomatycznie naprzeciw, licząc na to, że po objęciu urzędu wyjdzie z modusu kampanii wyborczej - mówi.

Wynik wyborów w Polsce skomentował w poniedziałek rzecznik niemieckiego rządu Stefan Kornelius. Jak powiedział, były to wybory obserwowane z europejskiej perspektywy z wielkim zainteresowaniem, także przez kanclerza Friedricha Merza. - Niemcy i Polska są bardzo bliskimi sąsiadami i bliskimi sojusznikami. Współpracujemy bardzo intensywnie w Unii Europejskiej i w NATO. Wobec tego spodziewamy się, że będziemy mogli współpracować w przyszłości z nowym polskim prezydentem - mówił.

Kornelius przypomniał, że podczas wizyty w Warszawie kanclerz Niemiec złożył ofertę pogłębienia relacji polsko-niemieckich i wyniesienia ich na nowy poziom. - Miejmy nadzieję, że w tej nowej konstelacji w Warszawie zostanie to zrealizowane - dodał.

źródło: Deutsche Welle

Czytaj też:

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
"Wycieczka do piekła". Trump twierdzi, że miało być dużo gorzej
"Wycieczka do piekła". Trump twierdzi, że miało być dużo gorzej
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest