Śledztwo w Londynie. Starmer: Głęboko szokujący antysemicki atak
W dzielnicy Golders Green w Londynie doszło do podpalenia czterech karetek zaparkowanych na parkingu synagogi. Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer ocenił w poniedziałek, że był to "głęboko szokujący antysemicki atak".
Najważniejsze informacje:
- W nocy z niedzieli na poniedziałek podpalono cztery karetki zaparkowane przy synagodze w Golders Green w północnym Londynie.
- Policja prowadzi śledztwo i traktuje sprawę jako przestępstwo z nienawiści na tle antysemickim.
- Premier Keir Starmer napisał na platformie X, że w Wielkiej Brytanii "nie ma miejsca dla antysemityzmu".
Do podpalenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek w dzielnicy Golders Green. "Myślami jestem ze społecznością żydowską, która budzi się rano i słyszy te przerażające wiadomości. W naszym społeczeństwie nie ma miejsca dla antysemityzmu" – napisał Starmer na platformie X.
Wcześniej policja przekazała informację o wszczęciu śledztwa w sprawie podpalenia czterech pojazdów. Podkreślono, że atak jest traktowany jako "przestępstwo z nienawiści na tle antysemickim".
Na nagraniach z monitoringu widać trzech zamaskowanych mężczyzn, którzy oblewają pojazdy benzyną i podpalają. Straż pożarna poinformowała, że od ognia zajęły się butle z tlenem w karetkach, które eksplodowały. W efekcie w pobliskich budynkach mieszkalnych kilka szyb wyleciało z okien.
"Atak na pojazdy ratujące życie, które zaparkowano na parkingu synagogi, jest szczególnie przerażający i szokuje naszą społeczność, która i tak doświadcza narastającego strachu przed aktami antysemityzmu w Wielkiej Brytanii" – powiedział cytowany przez portal Times of Israel lokalny radny Dean Cohen. "Najwyższy czas, aby władze się obudziły i robiły więcej, by uporać się z tą szerzącą się nienawiścią" – dodał.