Po zbrodni w Jeleniej Górze kuratorium chce skontrolować szkołę
Po tragedii w Jeleniej Górze, gdzie zginęła 11-letnia dziewczynka, a potencjalną sprawczynią według ustaleń jest jej 12-letnia koleżanka, Dolnośląskie Kuratorium Oświaty zapowiedziało kontrolę szkoły. Jak dowiedziała się Wirtualna Polska, sprawdzeniu ma podlegać system zabezpieczenia psychologicznego uczniów.
Wyjaśnijmy, że począwszy od 2024 roku Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektóre inne ustawy, popularnie znane jako "Lex Kamilek", nakładają na wszystkie instytucje, w których przebywają dzieci, obowiązek wdrożenia standardów ochrony nieletnich. Szkoły zostały zobowiązane do opracowania procedur ochrony przed przemocą. W każdej placówce utworzono stanowisko pedagoga, którego zadaniem jest reagowanie na każdy sygnał dotyczący przemocy rówieśniczej. Osoba ta stanowi dodatkowe ogniwo wśród nauczycieli, wychowawcy klasowego i dyrektora i ma możliwość szybkiej reakcji na zgłoszenia od uczniów lub rodziców.
Pojawia się pytanie: co poszło nie tak, że mimo takich zabezpieczeń doszło do dramatu między uczennicami? Jak dowiaduje się Wirtualna Polska, Dolnośląskie Kuratorium Oświaty planuje kontrolę Szkoły Podstawowej nr 10 w Jeleniej Górze w zakresie zabezpieczenia psychologicznego uczniów. Kontrola rozpocznie się jednak dopiero w styczniu, a po jej zakończeniu kuratorium wyda stosowny komunikat.
- To bardzo świeża sprawa. Na tym etapie nie formułujemy jeszcze ocen ani wniosków. Po zakończeniu czynności wydamy stosowny komunikat — powiedziała Wirtualnej Polsce Miłosława Bożek, rzeczniczka prasowa kuratorium oświaty.
Dolnośląskie Kuratorium Oświaty zapowiada, że kontrola ma na celu ocenę działań szkoły w zakresie profilaktyki wychowawczej oraz dbania o dobrostan psychiczny dzieci. Kuratorium podkreśla, że podczas kontroli sprawdzane będzie m.in., w jaki sposób szkoła realizowała obowiązki z zakresu opieki psychologiczno-pedagogicznej oraz czy stosowane mechanizmy profilaktyczne były adekwatne do potrzeb uczniów.
Wstrząsająca zbrodnia i pomoc już po fakcie
W poniedziałek, 15 grudnia, doszło do tragicznego zdarzenia w Jeleniej Górze. W pobliżu szkoły odkryto zwłoki 11-letniej dziewczynki, która zginęła od ran zadanych nożem. Według wstępnych ustaleń śledczych, potencjalną sprawczynią może być nieco starsza uczennica tej samej szkoły.
Ze względu na dobro śledztwa szczegóły nie są ujawniane. Wśród przesłuchiwanych świadków jest osoba, która zaalarmowała policję, widziała jak dziewczynki się biją. O losie podejrzewanej o zbrodnię 12-latki, która została zatrzymana, zdecyduje Sąd Rodzinny.
W poniedziałek wieczorem rzecznik Urzędu Miasta Jeleniej Góry Marcin Ryłko poinformował, że w Szkole Podstawowej nr 10 w każdej klasie odbędą się spotkania wychowawców przy wsparciu psychologów i pedagogów z terenu miasta. Dodatkowo w placówce zostaną zorganizowane dyżury pracowników Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej dla nauczycieli i rodziców. Rodzice zmarłej dziewczynki otrzymali również wsparcie psychologiczne.
Spotkania z pedagogami i psychologami mają odbyć się także w pozostałych szkołach miasta, a za ich organizację odpowiadają dyrektorzy placówek. W związku ze śmiercią 11-latki prezydent Jeleniej Góry Jerzy Łużniak, ustanowił w mieście żałobę w dniu pogrzebu dziewczynki. W komunikacie magistratu podkreślono również prośbę do organizatorów wydarzeń rozrywkowych, kulturalnych i sportowych o zachowanie należytej powagi i uszanowanie pamięci zmarłej.
Tomasz Molga, dziennikarz Wirtualnej Polski