Plan dla Ukrainy. Kijów chciał zmiany. Amnestia zamiast rozliczeń
Ukraina zabiegała o wprowadzenie istotnej zmiany w jednym z punktów amerykańsko-rosyjskiego planu pokojowego. Zmiana dotyczyła rezygnacji z wymogu kontroli międzynarodowej pomocy, zamieniając ją na pełną amnestię dla uczestników wojny - podaje "The Wall Street Journal".
Najważniejsze informacje:
- Ukraina zabiegała o zmianę zapisu w projekcie „planu pokojowego”, dotyczącym kontroli pomocy międzynarodowej.
- Zamiast tego, zaproponowano pełną amnestię dla działań w czasie wojny.
- Media opublikowały całość planu.
Ukraina, na mocy nowego projektu „planu pokojowego”, dokonała istotnej zmiany w jednym z jego kluczowych punktów. W pierwotnej wersji planu zawarto wymóg dokładnej kontroli całej międzynarodowej pomocy, co miało na celu zidentyfikowanie potencjalnych nadużyć.
“Nie do zaakceptowania”. Polski minister komentuje rozmowy Rosji i USA
Jakie zmiany wprowadzono?
Wysoki rangą urzędnik amerykańskiej administracji - na którego powołuje się "The Wall Street Journal" twierdzi, że o zmianę zabiegał Rustem Umierow, obecny szef ukraińskiego MON. Zmiana zapisów ma się wiązać z uniknięciem ewentualnych konsekwencji wykrytych przez zagraniczny audyt.
"W ramach oczywistego posunięcia mającego na celu ujawnienie domniemanej korupcji, projekt przewidywał przeprowadzenie audytu całej pomocy międzynarodowej otrzymanej przez Ukrainę. Sformułowanie to zostało zmienione na stwierdzenie, że wszystkie strony otrzymają 'pełną amnestię za swoje działania podczas wojny'" - podaje amerykański dziennik.
Pełna treść planu
Ukraińskie media opublikowały w czwartek 28-punktowy amerykański plan pokojowy dla Ukrainy. Zgodnie z nim Kijów ma zobowiązać się m.in. do nieprzystępowania do NATO, ograniczenia liczebności wojsk oraz oddania Rosji części terytorium. W Polsce mają stacjonować europejskie myśliwce.
Do obecnej sytuacji odniósł się prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, który podkreślił, że ukraińskie władze będą działać z rozwagą i otwartością podczas realizacji planu pokojowego. Waszyngton - jak podaje "Financial Times" - ma z kolei naciskać na zakończenie negocjacji do 27 listopada, tak żeby zdążyć jeszcze przed Świętem Dziękczynienia, co pozwoliłoby na przedłożenie dokumentu Moskwie na początku grudnia.
- Spodziewam się rozmowy z prezydentem Trumpem w najbliższych dniach. Zdajemy sobie sprawę, że siła i wsparcie Ameryki mogą realnie przybliżyć pokój i nie chcemy tego stracić. Rozumiemy również, że Rosja nie ma prawdziwego pragnienia pokoju, w przeciwnym razie nie rozpoczęłaby tej wojny - przekazał Zełenski.
Źródło: "The Wall Street Journal"/PAP/"Financial Times"/Ukrinform