PiS spiera się o SAFE? "Dominują głosy oszołomów"
W Prawie i Sprawiedliwości trwa dyskusja o unijnym programie SAFE. Jak jednak informują dziennikarze TVN24, mimo różnic, podczas piątkowego głosowania zarządzono surową dyscyplinę. - W partii dominują głosy oszołomów. Jest nas większa grupa, którym się to nie podoba - ujawnił jeden z posłów. Presję w kluczowych sprawach wywierać ma zwłaszcza były szef MON Antoni Macierewicz.
Najważniejsze informacje:
- W piątek Sejm uchwalił ustawę wspierającą unijny program obronności SAFE.
- Konfederacja i PiS głosowały przeciwko, mimo iż Polska jest głównym beneficjentem pożyczkowego instrumentu.
- Według ustaleń mediów, nie wszyscy w partii Jarosława Kaczyńskiego są negatywnie nastawieni do programu, ale podczas głosowania nad nim obowiązywała dyscyplina.
Sejm zatwierdził ustawę dotyczącą wdrożenia programu SAFE, który przewiduje wsparcie rzędu 150 mld euro dla zakupów europejskiego sprzętu wojskowego. Polska, główny beneficjent, ma otrzymać ponad 43,7 mld euro. Jednakże PiS i Konfederacja zagłosowały przeciw. Reporter TVN24+, Patryk Michalski, ujawnił, że w PiS obowiązywała surowa dyscyplina, co znacząco wpłynęło na decyzje parlamentarzystów.
Spór w PiS o program SAFE
Chociaż niektórzy posłowie myśleli o poparciu programu SAFE lub wstrzymaniu się od głosu, partia nie pozwoliła na odstępstwa. - W partii dominują głosy oszołomów. Jest nas większa grupa, którym się to nie podoba - miał według relacji dziennikarza powiedzieć jeden z posłów PiS.
Rozmowy w tej sprawie, według ustaleń Michalskiego, prowadzić mieli posłowie Mariusz Błaszczak, Andrzej Śliwka i Antoni Macierewicz. Ten ostatni aktywnie interesował się, czy dyscyplina nie podzieli klubu. Choć wydaje się, że ma on teraz mniejszy wpływ, w kluczowych decyzjach wciąż wywiera presję.
Inny z polityków ugrupowania miał z kolei wyrazić opinię, że "wiele osób, które wiedzą o programie SAFE tyle tylko, co usłyszą w prawicowych mediach, idzie jak owce prowadzone na rzeź".
Ustawa o SAFE ma być poprawiona
Dziennikarzom TVN24 udało się także dotrzeć do szczegółów dotyczących dyskusji na temat SAFE na środowej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Rozmowa miała być merytoryczna, ale później - według relacji przytaczanych na antenie TVN24 - partia zaczęła "mówić Macierewiczem".
- Być może w tym szaleństwie jest metoda, żeby teraz bardzo być przeciw, żeby potem w Senacie tę ustawę poprawić i potem prezydent ją podpisze - stwierdziła reporterka stacji Maja Wójcikowska.
Uzgodnienia z Pałacem Prezydenckim w sprawie kształtu poprawek do ustawy podobno trwają, zaś minister finansów Andrzej Domański jeszcze przed głosowaniem w Sejmie zapowiedział wprowadzenie korekt w Senacie.
Źródło: TVN24