"Pilne" śledztwo na Wyspach. Jest decyzja Starmera
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer nakazał wszczęcie "pilnego" śledztwa w sprawie zagranicznych ingerencji w brytyjską politykę - podał "Times". Jest to bezpośrednia reakcja na skazanie w listopadzie polityka Reform UK za przyjęcie łapówek w zamian za prorosyjską działalność.
Najważniejsze informacje:
- Premier Keir Starmer zainicjował śledztwo w sprawie zagranicznych wpływów na politykę Wielkiej Brytanii.
- Były europoseł Nathan Gill odsiedzi wyrok za przyjęcie łapówek w zamian za prorosyjskie działania.
- Raport z dochodzenia ma być opublikowany przed wyborami samorządowymi w 2026 r.
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer podjął decyzję o wszczęciu „pilnego” śledztwa, którego celem jest zbadanie zagranicznych ingerencji w brytyjską scenę polityczną. Decyzja ta pojawiła się po tym, jak były europoseł Nathan Gill został skazany na ponad dziesięć lat więzienia za przyjmowanie łapówek w zamian za promowanie prorosyjskich poglądów w Parlamencie Europejskim.
Łącznie miał przyjąć ponad 40 tys. funtów.
Dlaczego rozpoczęto śledztwo?
Nathan Gill, związany z prawicowo-populistyczną partią Reform UK, przyznał się do wielokrotnego przyjmowania pieniędzy za wygłaszanie prorosyjskich oświadczeń. Okres działalności, za który został oskarżony, obejmował lata okres od grudnia 2018 do lipca 2019.
Według dziennika rząd ma rozpocząć dochodzenie w sprawie obowiązujących przepisów regulujących działalność partii politycznych, w tym przekazywania darowizn, a także uprawnień komisji wyborczych. Raport ma zostać opublikowany pod koniec marca 2026 r., pięć tygodni przed wyborami samorządowymi. Na czele komisji stanie Philip Rycroft, były stały sekretarz w Departamencie ds. wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.
Brytyjskie media przewidują, że wszczęcie śledztwa zostanie potraktowane przez lidera partii Reform UK Nigela Farage’a jako atak polityczny. Przypomniano, że Starmer wielokrotnie wyrażał opinię, że to ugrupowanie wyraża poglądy proputinowskie.
Sam Farage ocenił działania Gilla jako "naganne, zdradzieckie i niewybaczalne". Po ogłoszeniu wyroku powiedział, że "cieszy się, iż sprawiedliwości stało się zadość".
Brytyjska policja poinformowała w listopadzie, że wciąż prowadzone jest dochodzenie w sprawie innych członków Parlamentu Europejskiego, w tym byłych europosłów z Wielkiej Brytanii, którzy mieli otrzymywać łapówki w zamian za działania prorosyjskie.
Śledczy ustalili, że niektóre osoby związane ze sprawą Gilla miały bezpośredni kontakt z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem.