Pałac kieruje pismo do Czarzastego. Chce pilnych wyjaśnień
Trwa gigantyczny spór wokół powołania sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki wysłał do marszałka Włodzimierza Czarzastego oficjalne pismo. Wskazuje na liczne uchybienia i żąda natychmiastowych wyjaśnień dotyczących rzetelności całego głosowania.
Pod koniec zeszłego tygodnia koalicja rządząca doprowadziła do obsadzenia wszystkich wakatów w Trybunale Konstytucyjnym. Głosami posłów na stanowiska wybrano sześciu sędziów zgłoszonych formalnie przez Prezydium Sejmu.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zaapelował od razu do Karola Nawrockiego, by ten nie próbował łamać przepisów i niezwłocznie odebrał od nich ślubowania, ostrzegając przy tym, że jego resort ma przygotowany "plan B".
Wszystko wskazuje jednak na to, że Pałac Prezydencki nie zamierza ulegać tej presji. Szef KPRP Zbigniew Bogucki zapowiedział w poniedziałek, że w związku z mnożącymi się wątpliwościami (jego zdaniem politycy pogubili się we wszystkich procedurach), podejmie interwencję. W środę po południu przeszedł do ofensywy, publikując odpowiedni wpis w serwisie X.
Ślubowanie sędziego TK. Taki jest plan B na wypadek odmowy Nawrockiego
"W związku z otrzymanymi informacjami o sposobie procedowania przez Sejm w przedmiocie wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, działając w imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, skierowałem do Marszałka Sejmu pismo, wskazując, że analiza procesu powołania budzi bardzo poważne wątpliwości co do zgodności przeprowadzonej procedury nie tylko z wymogami wynikającymi z Regulaminu Sejmu, lecz również ze standardami konstytucyjnymi właściwymi procedurze obsadzania stanowisk sędziów Trybunału Konstytucyjnego" - napisał na X urzędnik, udostępniając skan dokumentu wysłanego do Włodzimierza Czarzastego.
Poważne zarzuty wobec Sejmu i seria pytań
Prezydencki minister wskazał na bardzo konkretne uchybienia. Bogucki podejrzewa, że w trakcie prac złamano artykuł Konstytucji poprzez niedotrzymanie przewidzianego terminu na zgłaszanie kandydatur. Dodatkowo uważa, że naruszono elementarne standardy rzetelności, ponieważ przed rozpoczęciem głosowania nie przedstawiono posłom wprost jednej ze zgłoszonych kandydatur.
W związku ze swoimi ustaleniami, szef KPRP zażądał od Włodzimierza Czarzastego "pilnego, pełnego i jednoznacznego wyjaśnienia". W oficjalnym piśmie padła seria precyzyjnych pytań. Urzędnik chce między innymi wiedzieć, dlaczego nie trzymano się regulaminowych terminów i z jakiego powodu odstąpiono od nadrzędnej zasady indywidualnej kadencyjności członków TK.
Prezydencki minister wypunktował również dotychczasową opieszałość Sejmu. Zapytał marszałka, co było powodem wstrzymywania się z wyborami sędziów przez ponad rok, by nagle złamać regulamin.
"Pan Prezydent nie znajduje innej odpowiedzi niż paraliżowanie przez Rząd i koalicję rządzącą działalności Trybunału Konstytucyjnego i intencjonalne niszczenie tego konstytucyjnego organu" - napisał kategorycznie we wpisie Zbigniew Bogucki. "Jeżeli są inne motywy uzasadniające taki sposób procedowania, poprosiłem o ich przedstawienie" - podsumował polityk. Poinformował także, że "w zależności od wyjaśnienia tych zasadniczych kwestii", Pałac będzie wyciągał z tej sprawy konkretne konsekwencje.
Marszałek i posłowie KO studzą emocje
Do zarzutów płynących z otoczenia prezydenta Karola Nawrockiego odniósł się już sam marszałek Sejmu. Włodzimierz Czarzasty stwierdził zaledwie kilka godzin przed opublikowaniem listu, że wszelkie wątpliwości dotyczące przebiegu wyboru sędziów zostały już szczegółowo wyjaśnione w obszernym oświadczeniu zamieszczonym we wtorek na oficjalnej stronie internetowej Sejmu.
W komunikacie tym Kancelaria Sejmu zarzeka się, że cały piątkowy proces był w pełni praworządny, wszystkie kandydatury były rozpatrywane z zachowaniem wymogu indywidualności, a kadencja każdego z powołanych rozpoczyna się zawsze w dniu zatwierdzenia go przez izbę.