"Ostatnia szansa". Syn obalonego szacha apeluje do Irańczyków
Syn obalonego szacha Iranu, Cyrus Reza Pahlawi, uważa, że śmierć ajatollaha Chameneiego oznacza koniec Islamskiej Republiki Iranu. W wydanym oświadczeniu zwraca się także do wojska, organów ścigania i sił bezpieczeństwa z ostrzeżeniem, że próba utrzymania upadającego reżimu nie powiedzie się.
Najważniejsze informacje:
- Reza Pahlawi prognozuje upadek Republiki Islamskiej Iranu.
- Wcześniej oficjalnie potwierdzono śmierć ajatollaha Alego Chameneiego.
- Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej naciska natomiast na mianowanie nowego przywódcy.
"Ali Chamenei, krwiożerczy despota naszych czasów, który zabił dziesiątki tysięcy najodważniejszych synów i córek Iranu, został wymazany z kart historii" - napisał Cyrus Reza Pahlawi w oświadczeniu, wyrażając przekonanie, że śmierć ajatollaha oznacza kres Islamskiej Republiki Iranu. Według Pahlawiego, każdy następca Chameneiego nie będzie miał poparcia i będzie współwinny zbrodni dokonanych przez reżim.
Tak Polska odczuje nową wojnę. "Ogromna niestabilność dla Europy"
Śmierć Chameneiego. Pahlawi zwrócił się do Irańczyków
Pahlawi zaapelował do wojska i sił bezpieczeństwa o dołączenie do narodu oraz pomoc w gwarantowaniu pomyślnej przyszłości Iranu. "To jest wasza ostatnia szansa, by dołączyć do narodu, by pomóc w zagwarantowaniu stabilnego przejścia Iranu do wolnej i pomyślnej przyszłości i by wziąć udział w budowaniu tej przyszłości" - dodał.
Reza Pahlawi, mimo swojej popularności na Zachodzie, nie posiada efektywnego wsparcia wewnętrznego w Iranie. Jego wpływy są symboliczne, wspierane przez część irańskiej diaspory, ale brak mu organizacyjnej siły w samej ojczyźnie.
Irański reżim nie chce się poddać
W sobotę prezydent USA Donald Trump potwierdził śmierć Chameneiego, zaznaczając, że jest to szansa dla Irańczyków, by "odzyskać" swój kraj. Emigracyjny portal Iran International informuje, że Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej naciska na mianowanie nowego przywódcy, co wywołuje dodatkowe napięcia w kraju.
Pahlawi podkreśla, że wszelkie działania reżimu mające na celu zachowanie władzy skazane są na niepowodzenie. "To może być początek naszego wielkiego święta narodowego, ale to nie koniec drogi. Pozostańcie czujni i bądźcie przygotowani" - zaapelował do rodaków.