Pokłóciła się z kolegami i wezwała tatę. Dwóch nastolatków w szpitalu
Dwóch chłopców z Rejowca Fabrycznego trafiło do szpitala po interwencji ojca, którego miała wezwać dziewczynka po kłótni z kolegami. O sprawie informuje policja.
Policja interweniowała w niedzielę w Rejowcu Fabrycznym po zgłoszeniu bójki w rejonie przedszkola. Według ustaleń funkcjonariuszy doszło do sprzeczki między dziewczynką a chłopcami bawiącymi się na śniegu. Dziewczynka miała zadzwonić po ojca, który przyjechał na miejsce. Dwóch nastolatków przewieziono do szpitala, gdzie określono, że ich obrażenia nie są poważne.
Co wydarzyło się na placu zabaw w Rejowcu Fabrycznym?
Do zdarzenia doszło ok. godz. 15. Na górce przy przedszkolu bawiła się grupa dzieci w wieku 11-13 lat. Jak przekazała nadkomisarz Ewa Czyż z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie, na miejsce wezwano patrol oraz pogotowie. Funkcjonariusze przyjechali po zgłoszeniu od rodzica jednego z zaatakowanych chłopców.
“Miałem do niego żal”. Kobosko zabrał głos ws. odejścia Hołowni
- Na górce dzieci bawiły się w śniegu. W pewnej chwili doszło do nieporozumienia między dziewczyną a chłopcami. Dziewczynka miała zadzwonić po tatę, który przyszedł na miejsce i dopuścił się naruszenia nietykalności cielesnej w stosunku do dwóch chłopców. Na miejsce przyjechali policjanci oraz pogotowie - przekazała nadkomisarz Ewa Czyż z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Jak zareagowała policja i co dalej ze sprawą?
Chłopcy trafili do szpitala na badania. Jak podała policja, nie doznali poważnych obrażeń. Funkcjonariusze na miejscu udzielili stronom pouczenia o możliwości dalszego postępowania. Do poniedziałkowego przedpołudnia do komendy nie wpłynęło zawiadomienie w tej sprawie.
- Policjanci udzielili stronom pouczenia o możliwości dalszego postępowania. Dotychczas żadne zawiadomienie do nas nie wpłynęło - powiedziała policjantka w poniedziałkowe przedpołudnie.
Źródło: TVN24