Nowa prognoza długoterminowa. Wiadomo, jaka pogoda w kwietniu
Choć w kalendarzu wielkimi krokami zbliża się wiosna, pod osłoną nocy zima wciąż brutalnie przypomina o swojej obecności. Najnowsza pogoda długoterminowa rysuje wyraźny i dość chłodny scenariusz na najbliższe tygodnie. Zobacz, gdzie w najbliższym czasie skrobaczki do szyb wciąż będą przydatne.
Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL.
Pogoda na marzec nie pozostawia złudzeń mieszkańcom terenów podgórskich. W tygodniu między 9 a 15 marca, w rejonie Zakopanego, Nowego Targu, Żywca oraz Krynicy-Zdroju, średnia temperatura w nocy spadnie do -2 st. C. Nawet na przełomie marca i kwietnia (23 marca - 5 kwietnia) średnia temperatura w nocy będzie tam wahać się w okolicach -1 st. C., co oznacza, że mróz mocno opóźni budzenie się tamtejszej przyrody do życia.
Wschód pod chłodnym oddechem
Północno-wschodnia i wschodnia Polska przez kolejne tygodnie pozostaną pod wpływem suchych i zimnych mas powietrza napływających znad kontynentu. W rejonie Suwałk, Sejn, Gołdapi, a także w Białymstoku i Łomży średnia temperatura minimalna w 11., 12., a nawet 13. tygodniu roku (aż do 29 marca) z uporem będzie wskazywać okrągłe 0 st. C.
Nocny chłód obejmie swoim zasięgiem także obszary położone nieco bardziej na południe. Biała Podlaska, Terespol, Włodawa czy Chełm również muszą przygotować się na średnie nocne odczyty rzędu 0 do 1 st. C. Ziemia w tych regionach wciąż jest mocno wychłodzona po zimie, a brak gęstej pokrywy chmur, która działałaby jak izolacyjny koc, sprawia, że ciepło ucieka błyskawicznie. Dopiero w drugim tygodniu kwietnia (6-12 kwietnia) Suwałki i okoliczne miejscowości odnotują nieznaczny wzrost średniej temperatury minimalnej do 2 st. C.
Na zachodzie pogoda będzie znacznie bardziej łaskawa, co zawdzięczamy bliskości Oceanu Atlantyckiego i częstszemu występowaniu zachmurzenia, które blokuje nocne wypromieniowanie ciepła. W pasie od Świnoujścia i Szczecina, przez Gorzów Wielkopolski, Zieloną Górę, aż po Zgorzelec i Wrocław, nocny mróz nie będzie stanowił większego problemu.
Już w połowie marca średnia temperatura w nocy na Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku osiągnie bezpieczne 3 st. C., a miejscami nawet 4 st. C. Choć w 13. tygodniu (23-29 marca) czeka nas ogólnopolskie, delikatne ochłodzenie, które zbije nocne wartości w rejonie Poznania, Leszna czy Legnicy do około 2 st. C., to już na początku kwietnia łagodniejsze powietrze powróci. Na Pomorzu Zachodnim i w Wielkopolsce średnia minimalna ponownie wzrośnie do 3-4 st. C., skutecznie chroniąc wczesne uprawy przed wymarznięciem.
Środek kraju na termicznej huśtawce
Pomiędzy mroźnym wschodem a łagodnym zachodem znajdzie się strefa przejściowa. Centralna Polska, obejmująca Warszawę, Łódź, Płock czy Radom, doświadczy klasycznej, przedwiosennej huśtawki. W połowie marca nocne wartości wyniosą tam średnio 1-2 st. C. Jednak pod koniec miesiąca nocny chłód wedrze się głębiej do centrum, spychając średnią temperaturę minimalną do zaledwie 1 st. C. w rejonie Kielc, Piotrkowa Trybunalskiego i stolicy.
Wiosna budzi się w ciągu dnia
Choć noce w wielu regionach przyniosą powiew zimy, po wschodzie słońca obraz pogody ulegnie diametralnej zmianie. Z danych na mapach średniej temperatury maksymalnej wynika, że dni będą upływać pod znakiem budzącej się wiosny, szczególnie w pierwszej połowie marca. Podczas gdy na południu noce będą mroźne (-2 st. C), w ciągu dnia ten sam region, a zwłaszcza Wrocław, Legnica czy Opole, doświadczy imponujących średnich maksymalnych na poziomie aż 14-15 st. C. Z kolei na wschodzie i północy (w Gdańsku, Olsztynie, Suwałkach) wartości dzienne dobiją w tym czasie do 9-11 st. C., co przy nocnych zerach i tak zagwarantuje ogromną, kilkunastostopniową dobową amplitudę temperatury.
Należy jednak pamiętać, że pod koniec marca (13. tydzień roku) to dzienne ciepło zostanie na chwilę wygaszone. Średnia temperatura maksymalna w całym kraju spadnie - w Zakopanem i Suwałkach do zaledwie 7 st. C., a w centrum (np. Warszawa, Łódź) do 10-11 st. C. Na szczęście początek kwietnia przyniesie stabilizację i ponowny wzrost dziennych odczytów, które na zachodzie kraju (w Szczecinie czy Zielonej Górze) znów osiągną przyjemne 12-13 st. C.
Mimo coraz wyższych temperatur w najcieplejszym momencie dnia, surowe nocne spadki przypominają, że do prawdziwego, stabilnego ocieplenia droga jest jeszcze daleka.
Źródło: IMGW, WP