Noc pogodowych aberracji. Analiza wyjaśnia trendy
Noc z poniedziałku na wtorek przyniosła potwierdzenie meteorologicznych trendów ostatnich dni. Choć rekordów zimy przeważnie można spodziewać się na Podhalu lub na Suwalszczyźnie, w ostatnich dniach najniższe temperatury odnotowano w dolinie Dolnej Wisły. Temperatura w Kwidzynie spadła do -25,4 stopnia. Sytuację wyjaśnia analiza mapy synoptycznej.
Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL
Patrząc na mapę temperatur minimalnych z poranka 3 lutego, wzrok natychmiast wędruje na północ kraju. Ciemnofioletowy punkt, zaznaczony niebieskim okręgiem, to stacja w Kwidzynie (woj. pomorskie). Zanotowano tam -25,4 stopni, najniższy pomiar w całym kraju. Niskie temperatury utrzymywały się na całej wschodniej części Polski – na Lubelszczyźnie i Roztoczu temperatury również osiągnęły -25 stopni, a na Podlasiu -23 stopnie.
Jednak to właśnie wyjątkowo niski wynik z Pomorza jest najbardziej zaskakujący. Dlaczego było tam aż tak zimno? Odpowiedź kryje się w specyfice terenu i sytuacji barycznej. Kwidzyn, położony w dolinie Wisły, stał się idealnym punktem dla niskich temperatur ze względu na spływające tam ciężkie powietrze.
Nad Europą Północno-Wschodnią dominuje potężny układ wysokiego ciśnienia (oznaczony niebieską literą W), który blokuje ciepłe powietrze z zachodu. To właśnie ten wyż zaciąga do Polski powietrze oznaczone na mapie symbolem PAk (Powietrze Arktyczne kontynentalne). Brak wilgoci i chmur sprawia, że ciepło z gruntu ucieka w błyskawicznym tempie (zjawisko radiacji). To właśnie ta "niewidzialna pokrywa" wyżu pozwoliła temperaturze w Kwidzynie spaść aż tak nisko.
Zjawiska te tłumaczą również zaskakująco wysokie temperatury w Zakopanem, gdzie zanotowało zaledwie -6,5 stopni. Mamy tu do czynienia z klasyczną inwersją temperatury, typową dla wyżów kontynentalnych. Ciężkie, lodowate powietrze arktyczne osiadło na dnie dolin i nizin, podczas gdy wyższe partie gór znalazły się ponad warstwą inwersyjną, w znacznie cieplejszej masie powietrza.
Sytuacja baryczna wyjaśnia również, dlaczego na zachodzie Polski jest cieplej. Na zachód od naszych granic widać napierające powietrze PPm (Polarne morskie) i fronty atmosferyczne, które od dłuższego czasu utrzymują w zachodniej części kraju inną strefę temperatur.
Źródło: IMGW