Nielegalne walki w Szwecji. Wśród uczestników Polacy
W Goeteborgu w Szwecji organizowane są nielegalne walki na gołe pięści z udziałem zawodników MMA, chuliganów i prawicowych ekstremistów, które są odpłatnie transmitowane przez internet. Szwedzki nadawca publiczny SVT ujawnia, że wśród uczestników brutalnych zawodów są Polacy.
Autorzy dziennikarskiego śledztwa wskazują, że za procederem stoi organizacja King of the Streets oraz powiązana z nią marka odzieży sportowej o innej nazwie. Walki, filmowane w profesjonalny sposób, odbywają się w niepozornym magazynie. Wydarzenia mają skupiać kibiców na miejscu, a oprócz tego miliony widzów na świecie - za sprawą platform społecznościowych.
Jeden z uczestników walk, Polak, powiedział SVT, że dla pieniędzy "robi wszystko to, co ludzie chcą zobaczyć". Jak podkreślają media, widowiska polegają na epatowaniu brutalną przemocą bez akcesoriów ochronnych, w ich trakcie dozwolone są nielegalne w sportach walki uderzenia pięścią i kopnięcia w głowę czy nawet gryzienie. Polski zawodnik miał chwalić organizatorów za zapewnienie transportu z lotniska, hotelu i pomocy lekarskiej.
SVT podaje też, że w szwedzkim Goeteborgu kilka razy walkę stoczył powiązany z ruchem neonazistowskim Francuz polskiego pochodzenia.
Policja o nielegalnych walkach w Szwecji. "Byliśmy naiwni"
- Mogę powiedzieć, że byliśmy naiwni - powiedział Max Olsson z lokalnej policji, przyznając, że przez lata nie podchodzono do problemu nielegalnych walk poważnie. Funkcjonariusz zapewnił o podjęciu działań mających na celu dotarcie do organizatorów nielegalnego procederu, z którego czerpane są korzyści finansowe.
Streaming walk jest popularny wśród nastolatków i prowadzi do ich radykalizacji - przypomina szwedzka telewizja. Wśród młodych ludzi modne są dresy, bluzy oraz chusty do zasłaniania twarzy sprzedawane przez organizatora walk.