Nici z grilla? Jest już prognoza pogody na majówkę
Pogoda w długi weekend majowy może się okazać wyjątkowo niesprzyjająca dla miłośników wypoczynku na świeżym powietrzu. Według najnowszej prognozy długoterminowej na przełomie kwietnia i maja całą Polskę ogarnie chłód, a w wielu regionach może padać. Spływ wilgotnych i zimnych mas powietrza polarnomorskiego sprawi, że zamiast wiosennej aury czeka nas pogoda przypominająca wczesną jesień.
Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL.
Analizując mapy średnich dobowych temperatur powietrza dla przełomu kwietnia i maja, widać wyraźnie, że termiczne rozczarowanie dotknie każdego zakątka naszego kraju. Mapa odchyleń od normy wieloletniej na przełomie kwietnia i maja w całości świeci się na niebiesko, co oznacza wartości zauważalnie poniżej średniej z lat 1991-2020.
Głęboki chłód od wybrzeża po górskie szczyty
Największy chłód obejmie północne oraz południowe krańce Polski. W pasie nadmorskim, poczynając od Świnoujścia, przez Kołobrzeg, aż po Trójmiasto i Półwysep Helski, średniodobowa temperatura wyniesie zaledwie 8 st. C. Identyczne, bardzo niskie wartości zanotujemy na Podhalu, w Beskidach i Tatrach – mroźny wiatr da się we znaki turystom w Zakopanem, Nowym Targu czy Krynicy-Zdroju.
Nieco wyższe, choć nadal mocno rozczarowujące średnie temperatury rzędu 10-11 st. C., IMGW przewiduje dla centrum, zachodu i wschodu kraju. Mieszkańcy Poznania, Wrocławia, Warszawy czy Białegostoku również odczują ten spadek. Taka sytuacja synoptyczna to bezpośredni efekt zablokowania ciepłych frontów z południa i otwarcia szerokiego korytarza dla arktycznego lub polarnomorskiego powietrza płynącego znad Morza Północnego i Skandynawii.
Niże przyniosą nadmiar wilgoci na zachodzie i w centrum
Niestety, niska temperatura to nie jedyny problem, z którym przyjdzie nam się zmierzyć. Nad Polskę nasunie się strefa aktywnych frontów atmosferycznych powiązanych z rozległymi układami niżowymi. Mapa anomalii opadowych jednoznacznie wskazuje, że większość kraju znajdzie się w strefie opadów powyżej normy.
Szary i deszczowy front najmocniej uderzy w zachodnią i centralną Polskę. Ulewy mogą zepsuć majówkowe grillowanie mieszkańcom Szczecina, Gorzowa Wielkopolskiego, Zielonej Góry oraz całego Dolnego Śląska z Wrocławiem i Legnicą na czele.
Mokro będzie również na Kujawach i w centralnej Polsce – w Bydgoszczy, Toruniu, Łodzi i Kielcach. Paradoksalnie, jedynym rejonem, gdzie suma opadów utrzyma się w okolicach wieloletniej normy, dając szansę na nieco więcej słonecznych przejaśnień, będą północno-wschodnie i południowo-wschodnie krańce Polski.
Jeśli planujemy ucieczkę przed największym deszczem, warto rozważyć wyjazd na Suwalszczyznę, na Roztocze w okolice Zamościa czy na Podkarpacie – do Rzeszowa i Przemyśla.
Skrajności dobowe: brak słońca w dzień i groźba przymrozków w nocy
Skoro modele dla majówki przewidują średniodobowe wartości na poziomie zaledwie 8-11 st. C., warto uświadomić sobie, jak przełoży się to na maksymalne temperatury w ciągu dnia.
Przy gęstym zachmurzeniu frontowym i częstych opadach, dopływ promieni słonecznych będzie radykalnie ograniczony. Oznacza to, że w najcieplejszym momencie dnia termometry na Nizinie Śląskiej, w Wielkopolsce czy na Mazowszu będą miały ogromny problem z przekroczeniem bariery 12-14 st. C.
W rejonach z najsilniejszym opadem zablokowane przez chmury słońce i porywisty wiatr sprawią, że odczuwalna temperatura będzie jeszcze niższa.
Warto spojrzeć także na minimalne temperatury nocne, które przy tak niskiej średniej całodobowej mogą przynieść wysoce nieprzyjemne niespodzianki. W momentach nocnych rozpogodzeń za chłodnym frontem zjawisko radiacji, czyli wypromieniowania ciepła z gruntu, drastycznie obniży temperaturę powietrza.
W rejonach podgórskich, na pojezierzach, a także w dolinach rzek, słupki rtęci nocami będą niebezpiecznie zbliżać się do zera. W obniżeniach terenu na Kaszubach czy Ziemi Kłodzkiej niewykluczone są wręcz przygruntowe przymrozki, co stanowi ogromne zagrożenie nie tylko dla turystów nocujących w namiotach, ale przede wszystkim dla sadowników i rolników.
Pamiętajmy jednak, że do początku maja pozostało jeszcze kilka tygodni, dlatego ostateczna pogoda wciąż ma szansę pozytywnie nas zaskoczyć.
Źródło: IMGW/WP