Nekrolog dla światowego porządku. USA odrzucają raport MSC
Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa opublikowała raport dot. aktualnej sytuacji bezpieczeństwa świata. W dokumencie - zatytułowanym "W Trakcie Niszczenia" - czytamy m.in., że "świat wszedł w okres polityki kuli wyburzeniowej".
Jak ocenia w swoim raporcie Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa (MSC), największym zagrożenia dla liberalnego porządku międzynarodowego "pochodzą z wewnątrz" i są rezultatem dramatycznej zmiany stosunku obecnej administracji USA do sojuszy.
Europa "dostawcą", a nie "konsumentem" bezpieczeństwa
Raport podkreśla konieczność znacznego rozwoju zdolności obronnych przez Stary Kontynent. "Stopniowe wycofywanie się Waszyngtonu z jego tradycyjnej roli głównego gwaranta bezpieczeństwa Europy [...] potęguje poczucie niepewności na kontynencie i obnaża jego niedokończoną transformację z konsumenta bezpieczeństwa w dostawcę bezpieczeństwa" - wskazano.
"Europa powinna również podjąć znacznie bardziej zdecydowane kroki, aby stać się prawdziwym dostawcą bezpieczeństwa. Będzie to wymagało nie tylko trwałego wzrostu wydatków na obronę, ale także szybkiego porozumienia w sprawie wspólnych priorytetów w zakresie zdolności [...] w których Europa pozostaje krytycznie zależna od USA" - czytamy.
Polska w raporcie
Analiza zawiera także odniesienia bezpośrednio do Polski, która została umieszczona w gronie krajów określanych jako "stabilni płatnicy o wysokich wydatkach" na obronność. Poza Polską znalazły się w niej: Dania, Szwecja, Norwegia oraz państwa bałtyckie.
Warszawa jest także stawiana w roli jednego z motorów napędowych europejskich formatów, które mają mieć znaczącą rolę w przywracaniu zdolności obronnych Europy. W tym kontekście w raporcie mowa jest m.in. rozszerzonym formacie Weimarskim (Weimar Plus).
Amerykanie odrzucają założenia dokumentu
Dokument szeroko komentuje także zmiany zachodzące w samym Waszyngtonie.
"Świat wszedł w okres polityki kuli wyburzeniowej. Codziennością stała się powszechna destrukcja, zamiast ostrożnych reform i korekt polityki. Najbardziej wyrazistym spośród tych, którzy obiecują uwolnić swój kraj od ograniczeń dotychczasowego porządku i odbudować silniejsze i bogatsze państwo jest obecna administracja USA. W rezultacie, ponad osiem dekad po rozpoczęciu jego kształtowania, powojenny ład międzynarodowy tworzony pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych znajduje się w fazie destrukcji" - napisali autorzy raportu.
Z opublikowanymi w raporcie założeniami nie zgodził się m.in. ambasador USA przy NATO, który oświadczył, że kategorycznie odrzuca raport przygotowany przez zespół Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa - poinformował brytyjski dziennik "The Guardian".
Whitaker odpowiadał na oceny zawarte w raporcie MSC, zgodnie z którymi największe zagrożenia dla liberalnego porządku międzynarodowego "pochodzą z wewnątrz" i są rezultatem dramatycznej zmiany stosunku obecnej administracji USA do sojuszy.
Ambasador stwierdził, że USA nie chcą demontować NATO, a tylko "zrównoważyć" obciążenia obronne poszczególnych państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. - To pierwsza rzecz, którą odrzucam; staramy się wzmocnić NATO. Nie chodzi o wycofanie się z sojuszu, ale o to, by NATO działało tak jak zakładano jako sojusz 32 silnych i wyposażonych w zdolności sojuszników - powiedział.
Whitaker zgodził się jednak z oceną, że europejscy partnerzy muszą faktycznie zwiększyć wydatki na obronę i pokazać, że są w stanie "dotrzymać" swoich obietnic, w tym nowych celów wydatków NATO.
Art. 5 NATO jeszcze obowiązuje?
W raporcie wskazano także zmianę, która dotyczy podejścia do fundamentu NATO, jakim jest art. 5 Sojuszu. Autorzy wskazują, że dotychczasowe założenie w nim zapisane, czyli zbrojna napaść na jednego z członków, traktowane będzie jako napaść na wszystkich - zyskało dużo bardziej transakcyjny wymiar.
"Podejście Waszyngtonu do bezpieczeństwa europejskiego stało się w coraz większym stopniu warunkowe. Administracja Trumpa zatarła granicę między polityką bezpieczeństwa a polityką gospodarczą, wiążąc dostęp do amerykańskiego parasola bezpieczeństwa w sposób bardziej wyraźny z dostosowaniem się do jej interesów ekonomicznych" - czytamy.
"W tej rodzącej się logice partnerstwa w dziedzinie bezpieczeństwa funkcjonują nie tyle jako wspólnoty oparte na wspólnych zasadach, ile raczej jako kruche relacje typu patron-klient" - podsumowano.
Źródło: Raport MSC/PAP