Nawrocki uderza w UE i chwali relacje z Węgrami
Karol Nawrocki spotkał się w poniedziałek z prezydentem Węgier Tamasem Sulyokiem. Podczas wspólnej konferencji prasowej podkreślał, że oba kraje mają "podobne stanowisko ws. UE". - To, co robi Komisja Europejska - biurokratyzacja pewnych procesów, próby centralizacyjne (...) - zobowiązuje nas do tego, aby w trosce o jedność europejską, podnosić nasze wątpliwości - powiedział Nawrocki.
Nawrocki spotkał się ze swoim węgierskim odpowiednikiem w Przemyślu z okazji obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej.
- Zarówno ja, jak i pan prezydent, jesteśmy zwolennikami tego, aby Polska i Węgry były w UE, aby troszczyć się o rodzinę europejską i o Unię Europejską. Ale troska nie oznacza braku krytyki - powiedział Nawrocki.
- Podobne mamy stanowisko także ws. UE. To, co robi KE - biurokratyzacja pewnych procesów, próby centralizacyjne, wychodzące poza traktaty UE - zobowiązuje nas do tego, aby w trosce o rodzinę i jedność europejską, podnosić - robimy to w Polsce i na Węgrzech - nasze wątpliwości - oświadczył prezydent.
Dodał, że "wątpliwości" ma m.in. co do umowy UE-Mercosur, rzekomych "prób centralizacji" Unii Europejskiej, polityki migracyjnej czy unijnej polityki klimatycznej.
Nawrocki podkreślił zarazem, że "nie zgadza się ze wszystkim" w polityce Budapesztu, w tym w podejściu do Rosji. - Dla Polski Władimir Putin i Federacja Rosyjska są zagrożeniem egzystencjalnym, tak jak bolszewicy w roku 1920. Polacy kochają Węgrów i nienawidzą Putina, który jest zbrodniarzem wojennym - oświadczył Nawrocki.
Nawrocki uderza w UE. Polska jest jednym z największych beneficjentów
Od wejścia do UE Polska znacząco skorzystała na członkostwie. Przede wszystkim dzięki dostępowi do funduszy unijnych, które umożliwiły rozwój infrastruktury - budowę dróg, modernizację kolei czy inwestycje w energetykę i ochronę środowiska.
Członkostwo przyczyniło się także do wzrostu gospodarczego poprzez ułatwienie handlu z innymi krajami europejskimi oraz napływ inwestycji zagranicznych.
Przeczytaj też: Spotkanie Nawrockiego z Orbanem. Tak tłumaczy się Pałac
Polacy zyskali ponadto możliwość swobodnego podróżowania, studiowania i pracy w innych państwach UE, co zwiększyło ich szanse zawodowe i edukacyjne. Dodatkowo integracja europejska wpłynęła na podniesienie standardów prawnych, jakości produktów oraz ochrony konsumentów w Polsce.
Nawrocki u Orbana
Karol Nawrocki w poniedziałek spotka się z Viktorem Orbanem. Według mediów, celem jest poparcie proputinowskiego premiera Węgier tuż przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. Dziennikarze podkreślają, że wizyta w Budapeszcie wiąże się ze sporym politycznym ryzykiem dla polskiego przywódcy. Dlaczego?
Na Węgrzech trwa kampania wyborcza - głosowanie odbędzie się 12 kwietnia. To oznacza, że na jej finiszu Karol Nawrocki wizytą w praktyce wesprze jednego z kandydatów. A warto przypomnieć, że wsparcia Orbanowi w ostatnim czasie udzielali inni przywódcy, w tym i prezydent USA Donald Trump.
Wizyta u Orbana w trakcie kampanii ma szczególny wydźwięk, bo jego główny rywal polityczny stoi po przeciwnej stronie - także w sprawach ważnych dla Polski. Péter Magyar, lider centroprawicowej partii Tisza (Szacunek i Wolność), utrzymuje dobre relacje m.in. z Donaldem Tuskiem oraz zapowiada, że pierwszego dnia po przejęciu władzy doprowadzi do wydalenia Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy, ukrywając się przed polskim wymiarem sprawiedliwości, uzyskali polityczny azyl na Węgrzech.