Nawrocki ostro o Czarzastym na RBN. "Możemy to określić brutalnie"
- Możemy to określić brutalnie. Marszałek Sejmu jest o jedno uderzenie serca od prezydentury - mówił przed posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego prezydent Karol Naworcki, odnosząc się do jednego z punktów posiedzenia dotyczącego Włodzimierza Czarzastego.
Zgodnie z zapowiedzią prezydenta Karola Nawrockiego, jeden z tematów środowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego to "wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego".
Przed posiedzeniem głowa państwa krótko wyjaśniła w obecności mediów, dlaczego zdecydowała się podnieść tę kwestię. Jak tłumaczył Nawrocki, chodzi o "standardy bezpieczeństwa państwa".
RBN. Nawrocki uderza w marszałka Sejmu
Prezydent podkreślił, że w dobie dzisiejszych zagrożeń, każda informacja budząca wątpliwości co do potencjalnych kontaktów z obywatelami Federacji Rosyjskiej lub strukturami powiązanymi z Rosją, dotycząca osób pełniących najwyższe funkcje, musi być rzetelnie wyjaśniona dla bezpieczeństwa RP.
- To jest kwestia procedur, to jest kwestia bezpieczeństwa. Państwo ma obowiązek działać prewencyjnie, zanim ryzyko stanie się faktem - dodał.
Polski przywódca przypomniał sprawę rosyjskiego agenta Rubcowa, zaznaczając, że powinna ona być dla nas wszystkich dużym ostrzeżeniem. - Najgroźniejsze operacje wpływu rzadko, drodzy Państwo, wyglądają jak film szpiegowski. Częściej wyglądają jak normalne relacje. Biznes, znajomość, przysługa, wspólny interes - argumentował.
Kontakty marszałka Sejmu. Prezydent żąda wyjaśnień
Uzasadniając swoje stanowisko, prezydent przypomniał, że polska konstytucja stanowi, iż marszałek Sejmu zastępuje prezydenta, gdy ten nie może pełnić swojej funkcji.
- To oznacza jedno marszałek Sejmu nie jest wyłącznie funkcją polityczną, to jest funkcja ustrojowa wpisana w ciągłość państwa i wszystko, co jej dotyczy, dotyczy też państwa i dotyczy jego bezpieczeństwa. Możemy to określić brutalnie. Marszałek Sejmu jest o jedno uderzenie serca od prezydentury - wskazał.
- Nie możemy sobie pozwolić na sytuację, w której obowiązki głowy państwa przejmie osoba, która nie ma poświadczenia do dostępu do informacji ściśle tajnych w państwie poważnym, które poważnie traktuje konstytucję i porządek instytucjonalny w warunkach wojny i realnego zagrożenia, wątpliwości wobec osoby stojącej tak wysoko w hierarchii ustrojowej, jak marszałek Sejmu, nie zostawia się tego w sferze domysłów - nadmienił.
Nawrocki ocenił też, że jako osoba wybrana przez ponad 10 mln obywateli ma obowiązek dbać i upominać się o standardy. - Na litość boską, mamy prawo wiedzieć, czy marszałek ma dostęp do informacji ściśle tajnych. W obliczu tego, co dzieje się w Rzeczpospolitej, a jeśli nie, to nie powinien być marszałkiem Sejmu - stwierdził.