Morawiecki nie poszedł na spotkanie z Nawrockim. Teraz ujawnił powód
Prezydent Karol Nawrocki zaprosił w zeszłym tygodniu wszystkich parlamentarzystów klubu PiS. Nie było tam jednak byłego premiera Mateusza Morawieckiego. W poniedziałek polityk wyjaśnił, skąd taka decyzja.
Dziennikarz Polsat News zapytał Mateusza Morawieckiego, dlaczego nie przyjął zaproszenia prezydenta i nie pojawił się na czwartkowym obiedzie, w którym uczestniczył cały klub PiS.
Morawiecki nie poszedł na spotkanie z Nawrockim. Taki jest powód
- Nie przyjął pan zaproszenia prezydenta? Nie było pana na tym czwartkowym obiedzie. Był cały klub PiS - padło stwierdzenie w "Gościu Wydarzeń".
Były premier odpowiedział, że to nieprawda i jego nieobecność wynikała z wcześniej zaplanowanych zobowiązań.
- Mamy bardzo dobre relacje, ale wspomniałem panu prezydentowi, że mam tego dnia zapowiedziane wcześniej spotkanie z mieszkańcami Dębicy i pan prezydent też doszedł do wniosku, że w takich okolicznościach warto, żeby mieszkańców nie zawodzić - wyjaśnił Mateusz Morawiecki, tłumacząc swoją nieobecność na czwartkowym spotkaniu.
Dodajmy, że spotkanie z klubem PiS miało zupełnie inny przebieg i inną formułę niż wcześniejsze spotkania z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych. Wcześniej prezydent zaprosił na godzinne rozmowy po kilka osób z każdego klubu i koła, aby porozmawiać o ustawach i innych rozwiązaniach legislacyjnych. Spotkania miały formalny charakter i sztywne ramy czasowe.
Spotkanie Nawrockiego z klubem PiS
W przypadku spotkania z klubem PiS było inaczej. Trzeba jednak zaznaczyć, iż zanim doszło do spotkania Nawrockiego z wszystkimi parlamentarzystami, rozmawiał z nim szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Prezydentowi i szefowi klubu PiS towarzyszyli Zbigniew Bogucki z Pawełem Szefernakerem.
"Wczorajsze spotkania Prezydenta z klubami i kołami parlamentarnymi to były konkretne rozmowy o tym, co dziś najważniejsze, czyli o sprawach zwykłych Polaków. Przy kluczowych wyzwaniach państwa dialog nie jest przywilejem władzy, tylko jej obowiązkiem. Po to Polacy wybrali Prezydenta i Parlament, żeby rozmawiali i współdziałali. Kto od tego ucieka, wystawia sobie świadectwo. To był również test prawdziwych intencji. Jedni zdali. Inni nie. Ocenią to Polacy" - napisał na drugi dzień szef gabinetu głowy państwa.
- Prezydent zobowiązał się przed posłami i senatorami PiS, że będzie takie spotkanie w Pałacu Prezydenckim organizował co najmniej raz w roku - mówił z kolei o tym spotkaniu WP jeden z uczestników.
- To było spotkanie trochę jak z misiem z Krupówek - przyznał inny rozmówca. Były zdjęcia, catering, śmiechy. Spotkanie trwało ponad dwie godziny. - Karol wszystkim podziękował, tchnął w nas ducha - opisał nam poseł PiS.
Źródła: Polsat News, WP