- W Marszu Niepodległości powinni iść absolutnie wszyscy. Kiedy prezydentem był jeszcze Bronisław Komorowski, to samo mówiłem i kiedy premierem był Donald Tusk, też to mówiłem - przypominał tuż przed Marszem Niepodległości Mateusz Morawiecki. Zapytany, czy poszedłby ramię w ramię z Donaldem Tuskiem, były premier powiedział, że poszedłby z każdym.
Pytany także przez innych dziennikarzy o słowa Sławomira Mentzena na temat Kaczyńskiego, Morawiecki stwierdził, że nie powinny paść. - Ja akurat uważam, że można rozmawiać ze wszystkimi, z którymi dojdziemy do porozumienia w kilku najważniejszych sprawach, takich jak wzmacnianie siły państwa polskiego, nasze sojusze, jak silne finanse publiczne, również polityka społeczna na pewnym elementarnym poziomie wspólnotowym powinna być zachowana - mówił.
Jakub Bujnik dopytywał także o Zbigniewa Ziobrę. Morawiecki powiedział, że nie wie, gdzie on jest.